| cv |
|
 |
 |
| Dołączył: 19 Wrz 2005 |
| Posty: 176 |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Mgieł liliowych gęsty całun
uniósł się ,wzburzył ,nieskładnie falując.
W różowy odcień podświetlony cały
- na chwilą zamarł - blask ognia przyjmując.
Cisza .Złamana słowika zaśpiewem.
Pierwsze nieporadne ,ciche wiatru tchnienie
mgłą kołysze .Ta zasypia tulona oddechem.
Budzą się niepewne swej istoty cienie.
Wtem smuga światła szyje ku przestworzom,
barwiona zielenią pierwszego promienia .
Zamiera ,tężeje ,przyjmując kolor złoty .
Przez moment przygasza harcujące cienie . |
|