 |  | | Ballada o poecie , który się pączkom nie kłaniał |
|  |
Wysłany: Sro Lut 14, 2007 11:54 pm |
|
|
| ella_hagar |
|
 |
 |
| Dołączył: 01 Mar 2006 |
| Posty: 763 |
| Skąd: Warszawa |
|
|
 |
 |
 |
|
Ballada o poecie , który się pączkom nie kłaniał.
Poeta samotnie wiersz pisał cierpliwie.
Wpadł do niego Bartek - Jak się masz? Nobliwie?
- Tak sobie - a ręką nie sięga po pączka.
- Więc ciebie nie bierze ta tłusta gorączka?
I dziwy mu prawi: - Zanadto się nie krzyw.
Pogaduszki z ludźmi, to wszak czas najlepszy.
Źle bardzo. Niedobrze. Weź pączka z nadzieniem.
To ciastko poezja, smażone z natchnieniem.
Pączków jeść nie będziesz? Herbatka i basta?
W karnawale nie tańczysz i nie jadasz ciasta?
Pomyślał poeta: - czas wyjątek zrobić.
I na chwilę przestać nad wierszem się głowić.
Zjadł pączka i palec ssąc uradowany,
dopiero wtedy poczuł się wygrany.
Rzekł poecie Bartkowi, kamratowi w biedzie:
- Tak mi, jak u Stasia na czwartkowym obiedzie! |
|
|
|
|
 | |  |
| Forum Strona Główna » SATYRA |
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
|
|
|
|
|