| Messalin Nagietka |
|
 |
 |
| Dołączył: 17 Kwi 2006 |
| Posty: 390 |
| Skąd: Ciechanów |
|
|
 |
 |
 |
|
nad Raciążnicą raz Maciej wędkował,
kij sobie sprawił z tej płaczącej wierzby,
której pień niby wykręcony owal
pękł na trzy strony, a o czwartej wierzmy,
że hak na sznurze wodzi w ową głębię,
patrzaj Macieju i tylko nie dębiej
gdy sznur naciągnie jaka tam potwora,
dla której chmury rozgniecioną debrzą,
może ujść przed nią, gdzie ci się i uda,
targając z siłą kijem, falę wierzbiąc
i rykiem w stwora, cisza! jak po kaszy,
widać się musiał ktoś kogoś wystraszyć,
i jak ze snu prysł obraz wielkiej ryby
ocknął się śmiałek, bo po lekkiej wodzie,
czepiona hakiem i sznurem w rąk dyby,
płynęła dębu napęczniała kłoda
oj, do dziś wierzba ze śmiechu rwie owal,
jak to raz Maciej w Sarbiewie wędkował. |
|