Wysłany: Wto Paź 17, 2006 9:12 pm |
|
|
| wiosna |
|
 |
 |
| Dołączył: 11 Kwi 2006 |
| Posty: 203 |
| Skąd: Gdynia |
|
|
 |
 |
 |
|
Bociany
Ich przyloty i odloty nadawały rytm naszemu życiu. Gniazdo mieściło się na szczycie stodoły, jesienne wichury je nieco nadwyrężyły, bociany jednak się tym zupełnie nie przejmowały. Z każdą wiosną ochoczo remontowały swój dom. Kiedy zjawiały się w marcu, nie trzeba było pytać barometru, czy już koniec zimy, z całą pewnością odeszła do morza. Gdy odlatywały wczesną jesienią, oznaczało to, że za chwilę będą przymrozki i że zima stoi już na czatach.
Zawsze bardzo chciałam uchwycić tę chwilę, gdy zmęczone długą wędrówką usiądą wreszcie w swym gnieździe. Robiły to jednak tak dyskretnie, że dopiero ich klekot oznajmiał wszystkim, że już są i dziwią się, dlaczego ich nie witamy. Bociany, obywatele świata i wieczni wędrowcy – wybierały właśnie to miejsce. Bezbłędnie trafiały na swoją stodołę, by każdego roku doczekać potomstwa. Jakaż to była radość, gdy z gniazda zaczęły wyglądać na świat małe bocianki, gdy niezdarnie uczyły się latać pod okiem troskliwych rodziców. Czasami zdarzało się, że znajdowaliśmy na ziemi martwe pisklę. Taki los spotykał najsłabszego bocianka, o którym rodzice wiedzieli, że nie wyrośnie z niego piękny ptak i nie będzie miał dość sił, by jesienią zerwać się do długiego lotu.
Mam w oczach obraz zielonej, nadrzecznej łąki, po której dostojnie i z gracją brodziły bociany, niczym wielkie, białe kwiaty na czerwonych łodygach. Do takiego obrazu z pewnością tęsknił Słowacki, ujrzawszy klucz bocianów, lecących nisko nad morzem, gdzieś pod Aleksandrią. W jednym z jego liryków pojawia się taka tęsknota.
Niestety, pewnej jesiennej nocy, podczas wichury runęła stara stodoła, a wraz z nią bocianie gniazdo. Na wiosnę ptaki się już nie zjawiły i od tego czasu w domu nad rzeką zaczęły się kłopoty. Było zupełnie tak, jakby dobre duchy opuściły ten dom i wkrótce podstępnie zakradła się tam śmierć. |
|
_________________ Aleksandra Tarkowska |
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Pią Paź 20, 2006 9:23 am |
|
|
| mewa |
| moderator |
 |
 |
| Dołączył: 20 Kwi 2006 |
| Posty: 1714 |
|
|
|
 |
 |
 |
|
| miło jest czytać. Pamiętam bociany na stodole, teraz niedawno dostałam list od kuzynki, że mimo upływu czasu, każdej wiosny wracają na stodołę bociany... zapewne kolejne pokolenia... |
|
_________________ Mówiłaś, że byłaś najbardziej szczęśliwa, gdy tańczyłaś, mówiłaś też, że byłaś najbardziej szczęśliwa, gdy tańczyłaś ze mną, a teraz które ze zdań wybierasz? / Cohen |
|
|
|
| Forum Strona Główna » WIOSNA |
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
|
|
|
|
|