| Messalin Nagietka |
|
 |
 |
| Dołączył: 17 Kwi 2006 |
| Posty: 390 |
| Skąd: Ciechanów |
|
|
 |
 |
 |
|
było wiatrowi z koron drzew wyciskać
i rzucać w piachy jak co tam gorszego
ludzie puszczają z dymem, do ogniska
trafia czasami im cud, do którego
ni oczu, rąk czy przytykać do ucha,
miast iskry lepiej byłoby ochuchać,
i często miejsce ocena zbyt niska
zawija ognisk lub darem wodnika
w głębinę łoży, gdzie się robi śliska
i chęć i pamięć wszelka w chmurze znika
ni z oczy, rąk czy przytykać do ucha
miast wyobraźni – topielica głucha,
toż z Bartniej Drogi gdzie leśne orzyska
rzeka po borze a bór w rzekę łazi
zagród i chałup stawione Budziska
jak guzik wpięty w tej zielonej mazi
niż z oczu, rąk czy przytykać do ucha
miast wiatru, ducha warto posłuchać.
--------------------------------------------
od autora:
Budziska – (pow. przasnyski) osada leśna,
która znajdowała się przy Bartniej Dróżce,
prowadzącej przez bory nad Orzycem,
z której korzystali bartnicy. Po I wojnie
światowej osada została rozbudowana
w związku z powstaniem tu nadleśnictwa
państwowego. Z tego okresu pochodzą:
budynki nadleśnictwa zmodernizowane
na domy mieszkalne dla pracowników leśnych. |
|