| arena |
|
 |
 |
| Dołączył: 12 Kwi 2006 |
| Posty: 378 |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Wto Paź 10, 2006 2:54 pm
czarna tablica
linia brzucha moich ulic
drwi bez nekrologu
może spadnie śnieg
może tylko liście
zapalimy ostatniego – do połowy
z białego w czarne
bez map
przez otwarty ocean
śpieszy się tylko czas
zostają buciki i stukot singera
odgłosy sejmowych kłótni
jak czajnik
w kuchni przedmioty
mają temperaturę dotyku
przechodzisz
na drugą stronę
bez świateł
poza pasami bezpieczeństwa
w szafie
żyje
jesienny płaszcz
20/09/2000 Arena
Christine
Głupio mi tak tylko chwalić, ale do mnie twoje wiersze bardzo przemawiają. Umiesz trzymać w ryzach słowa, aby nie padło ani jedno za dużo. Słowa żyją i tworzą obraz, ale także piszą głębsze warstwy.
Bardzo się cieszę, że znowu mogę ciebie czytać Smile
gurami
Areno mnie w gadłe ścisnęło, bo to niezwykła umiejętność stonować coś w zapisie, aby w przekazie było tak mocne. Pozdrawiam
gur
mewa
nie powiem nic, myślałam nad sensownym komentarzem, ale nie.
piękny!
arena
Dziękuję serdecznie za wszystkie komentarze. Arena |
|