| Christine |
| administrator |
 |
 |
| Dołączył: 13 Wrz 2005 |
| Posty: 2463 |
| Skąd: Gdańsk |
|
|
 |
 |
 |
|
Efekt cieplarniany
Tej zimy pelargonie nie chcą odejść z okien.
Owinięte w firanki niepotrzebne pąki
czekają iskry mrozu. Wydeptana ścieżka zarastają trawą.
Grudniowe motyle mają zdziwione oczy
malowane na złoconych skrzydłach brązową farbą.
Dłonie kobiet twardnieją postanowieniami
generalnych porządków. Wciąż jest więcej jasnych
przyczyn, niż wiadomych skutków. Na wysokich obcasach.
Iść, trochę chwiejnie, lecz prężnymi krokami, prosto
w miękkie lądowanie. W biały puch.
Więcej puchu, być może, nie będzie. |
|