| Bojan |
|
|
 |
| Dołączył: 15 Gru 2005 |
| Posty: 269 |
|
|
|
 |
 |
 |
|
FALA PRZYPŁYWU
Pojęcie totalności istnieje w teorii, ale nigdy w życiu. Nawet w najbardziej szczelnym murze istnieje jakaś szczelina (albo mamy nadzieję, że istnieje, a to coś znaczy). Nawet kiedy mamy wrażenie, że nic już nie działa, coś działa i umożliwia minimum egzystencji.
Ryszard Kapuściński – „Jeszcze dzień życia”.
* * *
I choćby mur tak gładki był
jak głazy w Lesie Fontainebleau
to przezeń gdzieś przeciśnie się
fala przypływu
co stosownie schwytana
wiedzie ku szczęściu
jako rzekł pewien łysawy stratfordczyk
To powinno uspokoić
lecz czegoś jak zwykle tu brak
w ciągłej dążności do maksymalizmu
gdy go zastępuje nasze wishful thinking
wtedy rozczarowanie staje się zbyt gorzkie
czasem złość zaćmiewa nam wzrok
i słuch tępieje od nadmiaru przekleństw
ale to przemija tak jak całe życie
i wreszcie jutrzenka zabłyśnie swobody
od czego
o to spytaj tego co cię więzi |
|