Wysłany: Sob Mar 10, 2007 11:03 pm |
|
|
| mewa |
| moderator |
 |
 |
| Dołączył: 20 Kwi 2006 |
| Posty: 1641 |
|
|
|
 |
 |
 |
|
w ogrodach zen
pustka przenika wszechświat
świadomość czuwa |
|
_________________ Mówiłaś, że byłaś najbardziej szczęśliwa, gdy tańczyłaś, mówiłaś też, że byłaś najbardziej szczęśliwa, gdy tańczyłaś ze mną, a teraz które ze zdań wybierasz? / Cohen |
|
|
|
Wysłany: Nie Mar 11, 2007 9:05 am |
|
|
| dominikdano |
|
|
 |
| Dołączył: 13 Kwi 2006 |
| Posty: 20 |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Mewo, jestem zachwycony.
Skoro napisałaś je dla mnie, to nie znajduję słów by wyrazić Ci wdzięczność.
Czy pozwolisz skopiować mi to haiku?
Pozdrawiam najserdeczniej
Dominik |
|
|
|
|
Wysłany: Nie Mar 11, 2007 6:08 pm |
|
|
| mewa |
| moderator |
 |
 |
| Dołączył: 20 Kwi 2006 |
| Posty: 1641 |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Dominku, jest Twoje bierz!!!!
 |
|
_________________ Mówiłaś, że byłaś najbardziej szczęśliwa, gdy tańczyłaś, mówiłaś też, że byłaś najbardziej szczęśliwa, gdy tańczyłaś ze mną, a teraz które ze zdań wybierasz? / Cohen |
|
|
|
Wysłany: Nie Mar 11, 2007 6:33 pm |
|
|
| dominikdano |
|
|
 |
| Dołączył: 13 Kwi 2006 |
| Posty: 20 |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Bardzo dziękuję  |
|
|
|
|
Wysłany: Wto Mar 13, 2007 8:23 am |
|
|
| Shibbi |
|
 |
 |
| Dołączył: 12 Kwi 2006 |
| Posty: 1345 |
| Skąd: spod Maciejowej |
|
|
 |
 |
 |
|
nieznoszę haiku - ale jak pojawił sie dominik to HURRRRRRRRRAAAA !!! A gdzieżeś to Waćpan bywał  |
|
_________________ ... nie zapomniałam nie e e e e e
to wszystko we mnie jest,
jak ochota na grzech,
na smutek i śmiech .... |
|
|
|
Wysłany: Wto Mar 13, 2007 3:04 pm |
|
|
| mewa |
| moderator |
 |
 |
| Dołączył: 20 Kwi 2006 |
| Posty: 1641 |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Shibbi:) to chyba moje trzecie lub czwarte:) no, ale jak inaczej gdy Dominik wrócił haiku? no powiedz jak inaczej jak?
pozdrawiam Ciebie nie cierpiącą haiku:) |
|
_________________ Mówiłaś, że byłaś najbardziej szczęśliwa, gdy tańczyłaś, mówiłaś też, że byłaś najbardziej szczęśliwa, gdy tańczyłaś ze mną, a teraz które ze zdań wybierasz? / Cohen |
|
|
|
Wysłany: Pią Kwi 06, 2007 5:28 pm |
|
|
| KsięgaDawida |
|
|
 |
| Dołączył: 21 Kwi 2006 |
| Posty: 297 |
| Skąd: Warszawa |
|
|
 |
 |
 |
|
Haiku wyklucza używanie pojeć abstrakcyjnych. Tu; "ogrody zen","pustka", "świadomosć" itd. Utwór haikupodobny. W sumie; tę cholernie trudną formę uprawia mnóstwo ludzi,którzy nigdy w życiu nie zaznali satori,a "warsztatowo" nie potrafią peryfrazy upodobnić do metafory (całkowicie zakazanej w haiku na równi z porównaniem).
. |
|
_________________ Pierwszym warunkiem docierania do Prawdy jest bezinteresownosć (E. Husserl) |
|
|
|
Wysłany: Sob Kwi 07, 2007 7:26 am |
|
|
| dominikdano |
|
|
 |
| Dołączył: 13 Kwi 2006 |
| Posty: 20 |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Dla mnie to nie są pojęcia abstrakcyjne.
Są naturalne i oczywiste.
Dlatego chyba to piękne haiku jest właśnie dla mnie.
Serdecznie pozdrawiam.
Ddn
------------------------------------------------------------
PS
KsięgoDawida
czy coś możesz napisać o zaznawaniu satori?
. |
|
|
|
|
Wysłany: Sob Kwi 07, 2007 2:41 pm |
|
|
| KsięgaDawida |
|
|
 |
| Dołączył: 21 Kwi 2006 |
| Posty: 297 |
| Skąd: Warszawa |
|
|
 |
 |
 |
|
"Dla mnie nie są to pojęcia abstrakcyjne"..Właśnie; "dla mnie". Język( i metajęzyk ) to nie twory subiektywne lecz intersubiektywne.Abstractum(rzeczownik abstrakcyhny) to kategoria gramatyczna i semantyczna. Znana ,zresztą ,od pierwsych sanskryckich podręczników gramatyki. Jesli jakiekolwiek pojęcia zaczniemy przymierzać do siebie,to powstanie jeden wielki bełkot i kakofonia. Na forum Smierc,w którym uczestniczysz znalażlem bardzo rzeczową moderatorki;"Prosiłabym,byśmy się ograniczali do tego...co WIEMY a nie,co nam się wydaje." Częściej stosuj się do tej wskazówki.
Jednak "zen","pustka","wszechświat", "swiadomość" to abstrakta,a syntagma "świadomosć czuwa" jest METAFORĄ.
To nie ja ustałałem reguły haiku. Jeśli chcesz zmiany zasad,zmieniaj je. Tylko po co nazywac to haiku? Podobno już talent,a może dopiero geniusz,POTRAFI sensownie zmieniać istniejące zasady.
PS;Propozycja definiowania "satori" zdradza glęboką nieznajomość mysli "wschodniej". Weż sobie odpowiedni volumen osiemnastotomowej japońskiej encyklopeklopedii buddyjskiej i tam na paru stronach znajdziesz stosowne objaśnienia. Jeśli nie,mogę polecić coś bardziej popularnego. A może chodzi o jakieś introspekcyjne "protokoły" doznań?
Jak do tej pory nie jestem obiektem niczyich badań. I mam nadzieję,ze to potrwa dłużej. Pozdrawiam. |
|
_________________ Pierwszym warunkiem docierania do Prawdy jest bezinteresownosć (E. Husserl) |
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Sob Kwi 07, 2007 8:01 pm |
|
|
| dominikdano |
|
|
 |
| Dołączył: 13 Kwi 2006 |
| Posty: 20 |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Dziękuję za bezcenną radę. W wolnej chwili poszperam sobie w stosownym volumenie z 18-tomowej encyklopedii.
Sądziłem tylko naiwnie, że skoro zabrałeś sie do pouczania innych, to WIESZ coś o "zaznawaniu satori" z własnego doświadczenia.
Pierwszy raz spotykam się z "zaznawaniem satori".
Po prostu pomyślałem sobie tylko: "Och, jakie to ‘zaznawanie satori’ musi być osobliwe! Jakże bardzo chciałbym sobie pozaznawać satori."
Też podzielam pogląd moderatorki wspomnianego przez Ciebie forum i dlatego nie szukam odpowiedzi u kogoś, komu się coś tam wydaje. Mam taką nadzieję. |
|
|
|
|
 |  | | Takie zabawy mnie nie bawią |
|  |
Wysłany: Nie Kwi 08, 2007 12:53 am |
|
|
| KsięgaDawida |
|
|
 |
| Dołączył: 21 Kwi 2006 |
| Posty: 297 |
| Skąd: Warszawa |
|
|
 |
 |
 |
|
To nie ja napisałem pierwszy"czy cos możesz napisać o zaznawaniu satori" po to aby w następnym poście twierdzić"Pierwszy raz spotykam sie z zaznawaniem satori".
Jak wyjaśnić taką niekonsekwencje? Młodziencza skleroza czy nieuczciwosć intelektualna? Zabawy w "moje na wierzchu" raczej mnie nie bawią. Dysputy z amatorami na tematy bliżej im nie znane -też. Swoją drogą to śmieszne,ze na poczatku tej podstronki w tekście dra Janusza Kwieka jestem przywoływany jako "autorytet"(strasznie nie lubię tego słowa) po to,zeby póżniej byc gnojony jako cymbał i ignorant. Krótkie pytanie; znasz japoński,znasz chiński (satori to dosłowny przekład chińskiego terminu "wu"; stosowny hieroglif-bez "fonematyku" jest wspólny). Znasz "Essays in Zen Buddhism" D. Suzukiego.?
Dwie poważne sprawy o jakie potykają się tysiace haijinów;1) tekstowy korelat "satori" 2)rozne poziomy metaforycznosci jezykow naturalnych(polskiego, japońskiego,angielskiego..) a zakaz stosowania metafor. |
|
_________________ Pierwszym warunkiem docierania do Prawdy jest bezinteresownosć (E. Husserl) |
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Nie Kwi 08, 2007 8:02 am |
|
|
| dominikdano |
|
|
 |
| Dołączył: 13 Kwi 2006 |
| Posty: 20 |
|
|
|
 |
 |
 |
|
| KsięgaDawida napisał: | | To nie ja napisałem pierwszy"czy cos możesz napisać o zaznawaniu satori" |
Kto to napisał?
| KsięgaDawida napisał: | Haiku wyklucza używanie pojeć abstrakcyjnych. Tu; "ogrody zen","pustka", "świadomosć" itd. Utwór haikupodobny. W sumie; tę cholernie trudną formę uprawia mnóstwo ludzi,którzy nigdy w życiu nie zaznali satori,a "warsztatowo" nie potrafią peryfrazy upodobnić do metafory (całkowicie zakazanej w haiku na równi z porównaniem).
. |
Ja nie kwestionuję Twego "autorytetu". Zapewne jesteś znawcą i ekspertem od poezji, w tym orientalnej, a więc nie obce Ci są haiku, czy tanka.
Jednak satori to najdonioślejsze doświadczenie religijne. To sedno zen. To jednorazowa i ostateczna zmiana świdomości człowieka, dlatego tak interesująca dla mnie jest formuła "zaznać satori", bo jakby sugerowała, że można to doświadczenie powtarzać np. w trakcie pisani haiku.
Wracając do haiku mojej przyjaciółki Mewy, to jest to utwór piękny, mimo, że nie jest kanonicznym haiku. Niektórzy żeby napisać prawdziwe haiku mają przywilej odchodzenia od kanonu, ale pod warunkiem, że rzeczywiście jest w tym smak satori. |
|
|
|
|
Wysłany: Pon Kwi 09, 2007 12:21 am |
|
|
| KsięgaDawida |
|
|
 |
| Dołączył: 21 Kwi 2006 |
| Posty: 297 |
| Skąd: Warszawa |
|
|
 |
 |
 |
|
| Dominiku; dopiąłeś swego. Bądż sobie buddystą, zenistą,szczurem,kim chcesz.Twierdż sobie,ze przepiękne haiku,(przepiękne bo Tobie poświęcone -?) może lekceważyć kanony gatunku...Nie stać mnie na słowne przepachanki z gówniarzami.Od dziś mnie tu nie ma. Zadowolony? |
|
_________________ Pierwszym warunkiem docierania do Prawdy jest bezinteresownosć (E. Husserl) |
|
|
|
Wysłany: Pon Kwi 09, 2007 7:53 am |
|
|
| dominikdano |
|
|
 |
| Dołączył: 13 Kwi 2006 |
| Posty: 20 |
|
|
|
 |
 |
 |
|
| Sam podjąłeś decyzję. Dla mnie to nie ma znaczenia, przyjacielu. |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Pią Kwi 20, 2007 2:56 pm |
|
|
| mewa |
| moderator |
 |
 |
| Dołączył: 20 Kwi 2006 |
| Posty: 1641 |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Nie było mnie przez chwilę i nie wiedziałam, że to moje "haiku" wywoła burzę w szklance wody.
Dominiku przepraszam, że swoją ignorancją naraziłam Ciebie na nieprzyjemną dyskusję. Cieszę się, że rozumiesz tę starą amatorkę, ignorantkę, panią piszącą kicze:)
Księgo Dawida, gdybym uważała, że potrafię pisać haiku, że nie jestem ignorantką i do tego moderatoką noszącą nos wysoko, wiedzącą wszystko zamieszczałabym haiku często. Zawsze zaznaczałam, że nie potrafię pisać, ale to nie oznacza, że nie wolno mi wyrazić radości, zwykłej radości z powrotu przyjaciela na łono Amarylisa. Wyrażanie uczuć przyjaźni, na Boga, nie musi być w każdym wypadku poprawne warsztatowo, zauważ, że jeżeli wstawiam haiku, lub haiku podobne, satyro podobne to zawsze z jakiegoś powodu, dla zabawy, dla okazania radości, dla uśmiechu, lubię i potrafię się śmiać i cieszyć. Druga sprawa, przy tytule, wiem haiku nie mają tytułu, wstawiłam uśmiech i był on tam od początku!!!! a to coś oznacza prawda? Ot i wszystko.
pozdrawiam |
|
_________________ Mówiłaś, że byłaś najbardziej szczęśliwa, gdy tańczyłaś, mówiłaś też, że byłaś najbardziej szczęśliwa, gdy tańczyłaś ze mną, a teraz które ze zdań wybierasz? / Cohen |
|
|
|
 | |  |
| Forum Strona Główna » Haiku |
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 2
Idź do strony 1, 2 Następny
|
|
|
|
|