na poboczu dnia kiedy jeszcze nie sen
zbieram obsłodzone szklanki
spokojnie nachylam się nad stołem
odkładam na jutro co moje
jak sobotę która przepadła
jestem głodna czasu
cieknie przez palce
gdy przewracam kartki
sumiennie zatrzymuję szelest
między wskazówkami mijam
północ odwroconą tyłem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1