Forum

login.php profile.php?mode=register faq.php memberlist.php search.php ./.


Forum Strona Główna » ella_hagar » KWIAT
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
KWIAT
PostWysłany: Pią Wrz 08, 2006 9:37 pm Odpowiedz z cytatem
ella_hagar
Dołączył: 01 Mar 2006
Posty: 739
Skąd: Warszawa






KWIAT

Jest przystojny i błyskotliwy.
Nosi szorstki, kilkunastodniowy zarost. Mruży oczy, jak kot, gdy pospiesznie całuje mnie na przywitanie. Niecierpliwym ruchem odgarnia z mojego czoła jasne pasemko włosów.
Zdejmuje płaszcz i wiesza na mojej kurtce, dokładnie zakrywając jej świat. Niebieska koszula pasuje do jego oczu. Patrzą na mnie. Błyszczą.
- Cześć, Marcia – mówi ciepło, szeroko się uśmiechając.
Lubię, jak w ten sposób zdrabnia moje imię. Ma niski, seksowny głos. Elektryzuje. Wspinam się na palce, żeby dosięgnąć zarośniętego policzka. Przygarnia moją głowę i po przyjacielsku obejmuje ramieniem. Dzieli mnie od niego koszula pod krawatem i mój biały sweter. Świadomość bliskości przyprawia o skurcz żołądka. Zarost frapująco kłuje.
- Jesteś – wymawiam ulubione słowo.
Mięśnie twarzy drgają, gdy zaciska szczęki. Przyciąga mnie bliżej, szuka ustami czoła.
Niebieska koszula na chwilę przylega mocniej do białego sweterka.
Na zewnątrz zimowe słońce. Wczorajszy śnieg taje.



Ma szaroniebieskie oczy i ujmujące spojrzenie.
Poznałam go w moim domu, ale wcześniej dużo o nim słyszałam. Nie było go w Polsce kilka lat. Podróżował po Europie, zwiedzał, pracował. Wrócił, żeby wybudować dom, zostać. Cieszył się z powrotu, jak dziecko.
Na przywitanie długo trzymał moją dłoń w swojej, zaglądał w oczy. W tęczówkach mignął błękitny ognik. Niczym błysk flesza.
Stał w przedpokoju, odwrócił głowę.
- Nareszcie się spotkaliśmy! – krzyknął w głąb mieszkania, zdejmując szalik.
Dodał szeptem, tylko do mnie:
- Ładna. Z ładnymi, brązowymi oczami.
Spuściłam głowę, żeby nie widział, jakie zrobił wrażenie. Palcem wskazującym odgarnął z mojego czoła jasne pasemko włosów. Spod powiek kryjących szaroniebieskie oczy posłał błysk zachwytu. Zdawało się, że głos zadrgał, gdy powtórzył cicho w moje ucho:
- Nareszcie się spotkaliśmy.
Już wtedy, przez jedno, błękitne mgnienie flesza, zapragnęłam sprawdzić jaki jest w dotyku pod szarym t-shirtem, który opinał jego wysportowane ciało.
Była wiosna. Świat rozkwitał.



Ma na imię Kuba. Nic nadzwyczajnego.
Oczytany, elokwentny, obieżyświat. Rozmawiam z nim o literaturze i o podróżach. W myślach ściągam krawat, wkładam rękę pod niebieską koszulę. Pamięć przywołuje smak i zapach skóry. Patrzę, jak oblizuje wargi.
- Nie słuchasz, Marcia – stwierdza.
- Słucham. Mówiłeś, że podobało ci się w Paryżu.
- O Paryżu mówiłem pięć minut temu. Gapisz się na krawat, jakbyś chciała go ściągnąć.
- Myślisz, że taki z ciebie przystojniak?
- Nie myślę tak o sobie. To ty tak o mnie myślisz.
Uśmiecham się szelmowsko, robię minę niewiniątka.
Spod powiek posyła błysk zachwytu w kolorze blue. Śmiejemy się, jak wariaci. Wariat z wariatką.
Nieruchomieję, gdy odgarnia z mojego czoła niesforny kosmyk. Wstrzymuję oddech. Czekam, kiedy ujmie mnie pod brodę i przyciągnie do siebie głowę.
Na parapecie, za oknem, rozbija się mały, topniejący sopel.



Jest zmysłowy i czuły.
Do twarzy mu z papierosem w ustach. Pachnie dobrym tytoniem i Armani Manią. Drapie zarostem przy pocałunku. Kiedy go dotykam palcami za uchem, traci pewność siebie, szaroniebieskie oczy ciemnieją.
Latem miałam zepsuty samochód. Odwoził mnie do rodziny swoim autem. Zanim ruszył spojrzał na moje nowe szpilki. Przesunął wzrok wyżej, w okolice łydek, potem na odsłonięty kawałek uda. Pod powieką mignął niebieski refleks, zadrgały mięśnie zaciśniętej szczęki. Zmiażdżył stopą pedał gazu i auto gwałtownie ruszyło. Impet wbił nas w miękkie fotele. Widziałam, jak zbielały ręce zaciśnięte na kierownicy. Nie słuchał kiedy nie szło mi opowiadanie o rodzinie. Zjechał w bok, na leśną drogę
- Marcia, chcesz tego? – zapytał niepewnie i delikatnie dmuchnął w kosmyk spadający na moje czoło.
Zamruczałam do ucha. W odpowiedzi wplótł palce w moje włosy nad karkiem, zacisnął dłoń. Odchylona w tył głowa, wyciągnęła się do niego bardzo chętnie. Przymknął szaroniebieskie oczy, ale i tak zdążył mnie sfotografować błękitny ognik. Wtuliłam drżenie w jego ramię.
W nocy śnił mi się dotyk zarośniętego policzka. Niczego więcej nie chciałam.
Piękne było lato. Gorące.

...

Ma doskonały słuch.
Pierwszy słyszy zgrzyt klucza w zamku. Wygładza niebieską koszulę, poprawia krawat. Nie patrzy na mnie. Dzieli nas teraz duży kawałek powietrza.
Do mieszkania wtacza się uśmiechnięty Paweł. Wraca spóźniony z pracy. Ściąga mokre od śniegu buty, entuzjastycznie nas wita. Wszyscy się cieszymy z przyjacielskiego spotkania.
Może Kuba wypije za dużo wina, zostanie na noc? Pościelę kanapę w pokoju obok. W nocy dotknę dłonią ściany, za którą nie będzie mógł usnąć.
Nastawiam kupioną ostatnio płytę. Lubię słuchać z nim muzyki. Obserwuje mnie uważnie, gdy w rytmie melodii kołyszę biodrami. Wiem o czym myśli, kiedy drgają mu mięśnie zaciśniętej szczęki.
Wychodzę do kuchni, zaparzam herbatę. Z pokoju dochodzą odgłosy wesołej rozmowy.
Nie są do siebie podobni, choć lubią te same potrawy, wina, czytają te same książki.
- I kochają tę samą kobietę – mruczę pod nosem.
Zniecierpliwiona odgarniam z czoła spadający kosmyk. Zapalam światło.
Na dworze zimowa szarówka.

...

Lubi filmy Kubricka.
Kiedyś udało nam się pójść razem do kina. Obejmował mnie ramieniem, trzymał niespokojną dłoń na moim udzie. Wychodziłam z kina nieprzytomna.
Tuż przed wyjściem zgarnął mnie za klapy płaszcza, wcisnął w boazerię ściany sali kinowej.
- Wiesz, że nie możemy, nie powinniśmy... – tłumaczył sobie
- Wiem.
- Chcę, żebyś wiedziała. Odkąd cię spotkałem życie toczy się w innym wymiarze. Jest dobrze, ładnie, lepiej – szeptał w ucho i dodał z rezygnacją - Nie możemy być razem.
- Wiem.
Westchnął ciężko.
- Kobieta mojego życia, a nie może być moja naprawdę.
Wtuliłam się mocno w jego kurtkę. Czułam jak pod nią szamoce się serce. Rozpiął mi płaszcz, zachłannie wsunął chłodne ręce pod bluzkę. Zatopiłam palce w jego włosach.
Z kina wypędziła nas zgorszona bileterka. Wychodziliśmy - Kuba zły, ja smutna. Pociągnęłam za rękę, zatrzymałam.
- Kocham cię - szepnęłam
- Jego też kochasz? – zadał smutno trudne pytanie.
Palcem wskazującym przesunął na moim czole jasny kosmyk. Straciłam pewność siebie.
- On… wiesz… wszystko się zmieniło. On też się zmienił.
- Ja też się kiedyś zmienię.
Wiem, rozumiem. Chciał, żeby zabolało. Nie umiemy sobie z tym poradzić. Nie ma wariatki i wariata. Nie ma się z czego śmiać. Nasze głowy odwróciły się od siebie.
Na zewnątrz była jesień . Padało.

...

Dla niego przyjaźń to wierność.
Na razie, z tym przegrywam. Skomplikowane to wszystko. Żeby wygrać trzeba podrzeć akt ślubu. A potem wielką zapisaną kartę historii ich przyjaźni - Kuby i Pawła.
Bo mężczyzna mojego życia jest najlepszym przyjacielem mojego męża.
"...miłość jest kwiatem, pozwól mu rosnąć..." śpiewa cicho John Lennon.
Pięknym, błękitnym kwiatem, niczym błysk spod powiek kryjących szaroniebieskie oczy.
Przede mną lśni biały obrus z haftem richelieu, na nim zaczęta kolacja. Zapach czerwonego wina i kwiatów na stole.
Paweł wyciąga rękę. Palcem wskazującym odgarnia z mojego czoła kosmyk jasnych włosów.
Sięga po kieliszek z winem.
- Twoje zdrowie, Marta – mówi, patrząc z czułością w oczy.
Kuba uśmiecha się, gładzi palcami kieliszek.
- Twoje, Marcia – rzuca smutno i spuszcza wzrok.
Widział. Wie, że następnym razem, gdy odgarnie z mojego czoła niesforne pasemko włosów, napotka tam rękę mojego męża. Tuż przed nim.
Wino ma cierpki smak, ale rozgrzewa. Zamykam oczy i zaczynam życie od nowa.
Zima w tym roku długo się wlecze. Tęsknię za wiosną.

...
[eh]
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
KWIAT
Forum Strona Główna » ella_hagar
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  

 


This is a free forum service provided by power-forums.com



Powered by phpBB © 2001-2004 phpBB Group
phpBB Style by Vjacheslav Trushkin