| arena |
|
 |
 |
| Dołączył: 12 Kwi 2006 |
| Posty: 378 |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Sro 15:47, 17 Sie 2005
liryk nieprecyzyjny
paradoksy - sępy przysiadłe na czubku pamięci
rozmowy o zegarkach sprowokowane spotkaniem słów
w nie odkrytych znaczeniach, przy kwadratowo-okrągłym stole
zobacz jak umierają słowa – na anoreksję
w nieprzemakalnych dyskusjach niemiłości
trzęsienia myśli zostawiają ślady
wciąż próbujemy odgrzebać nas żywych
Shibbi
Sro 19:18, 17 Sie 2005
" słowa umierają na anoreksję.."
dzięki - znaczy, że nie tylko ja tak czuję.
ech !! . . . biorę kawałeczek do notesika (chyba pozwolisz).
hewka
Czw 11:51, 18 Sie 2005
Tak, "slowa", czasem w nich toniemy jak w bagnie, czasem sa krysztalem, z ktorego mozna ulozyc zycie.A czasem ich jest tak malo....
Dzieki za wiersz, zamyslilam sie nad Twoimi wersami.
Pozdrawiam cieplo....a mnie zolto :)bo slonce swieci. |
|