| arena |
|
 |
 |
| Dołączył: 12 Kwi 2006 |
| Posty: 378 |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Sob 15:13, 03 Wrz 2005
liryk pachnący
na rumianych ścieżkach
dorzucam dzień
do palonych tygodni czwartki
grudniowe do marców
śnieg wysypuje płomień
na piwonie w alei perfidnie
oddzielam zapachy
lipy od lawendy i wrzosu
o zawrót myśli przywracają
nasze kwiatostany w źrenicach
intensywnie
wylane strugi na suche dłonie sierpnia
łagodzą jesienne migreny pól i ogrodów
fiołkami na etażerce
prowokując
niewymownie
nachylamy się do nowej nocy
bezwonne świty zostawiając innym
arena
Sob 8:52, 10 Wrz 2005
nie pachnie ? Sad
Tadeusz Dudek
Sob 9:38, 10 Wrz 2005
może nie pachnie, ale zawrót głowy jest w atmosferze tego wiersza.
Serdecznie iTD. |
|