| arena |
|
 |
 |
| Dołączył: 12 Kwi 2006 |
| Posty: 378 |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Sob Maj 13, 2006 4:59 pm
Między nami inne słowa
w obszarze znaczenia mieszka
bezsłowie - intruz o niebieskich oczach
o błękitnych słowach
obrażające purpury, pijany smutek
niedookreślone, o pierwotnych kolorach
rodzą się z łez
zapisują na bieli zaspanego nieba
martwe słowa
my między nimi
inne brzegi rysują się
obce z samotności
bez nas
ręce na zgięciu drżącej linii
wymowne zamknięte w snach
ciebie opuszcza opuszcza mnie
zwinięty żagiel
zwinięte słowa
zwinięte serce
podróżnego gołębia
Christine
Jak zwykle forma esencjonalna, wysmakowana, subtelny wątek intelektualny.
Zastanów się może, Areno, nad zamianą słowa "cisza" na inne - banalnie się kojarzy, bo tyle ciszy w wierszach... a przecież tu nie o to chodzi.
arena
Zastanowiłam się - chyba masz racje, „cisza” jest martwa. Znalazłam synonim o podobnym znaczeniu - "bezsłowie"... jest wypełnieniem tego, czego brak... cisza ma szersze znaczenie, pustka chyba jeszcze większe a tu rozmiar znaczenia dotyka bezpośrednio słów. Dziękuję za wizytę. Arena
dz_re
Nie można bez słowa przejść obok Twojego wiersza, Areno, pełnego emocji, choć najlepiej możnaby było pokontemplować go nawet w najbanalniejszej ciszy- zapalam ogień w kominku... To mój landszaft...Smile |
|