| hewka |
|
 |
 |
| Dołączył: 13 Kwi 2006 |
| Posty: 808 |
| Skąd: Szwecja |
|
|
 |
 |
 |
|
kończy się niebo nad zimnym odmętem lodu
foka się przeistacza bo z tamtej strony
zawiasy kry pękają
krzywo wygląda słońce przez ozon
dławiąc rybie oczy
depcze cześć ziemi
oddanej w posluszeństwo
ani mój ani twój kawałek
ćwir ćwir za oknem wygasł tamtego roku
okruch chleba leży
pleśnieje jak dni nad ranem
a rosa pożółkła od nadmiaru czadu
tyle jest
że nie nadążam obsłużyć marginesów
coraz grubsze druki w czerni
wiatr zmienia lekko tożsamość
budując spustoszone mapy
uciekam
aby sie odgonic |
|