 | |  |
Wysłany: Pon Lut 05, 2007 5:26 pm |
|
|
| ella_hagar |
|
 |
 |
| Dołączył: 01 Mar 2006 |
| Posty: 749 |
| Skąd: Warszawa |
|
|
 |
 |
 |
|
Właściwie nie napisałam wprost, że z pewną taką nieśmiałością podchodzę do przedstawienia się tutaj prawdziwym nazwiskiem. Ale zgoda, Ks. Dawda. ja z nieśmiałości tak.
Poza tym, nie wiedzieć czemu, kręci mnie fakt, że mogę sobie nadać dowolny pseudonim. Nawet dziwię się, że przybrałam taki banalny nick ;)))
Tak w ogóle, to jest tak, jakby przedstawiać się na wielkiej scenie, przed wielką widownią, na własnej premierze. Trema ogromna.
Oczywiste, że na znany pseudonim, jak i na znane nazwisko, trzeba sobie zapracować. Pisanie w necie może być krokiem we właściwym kierunku ( choć nie musi, bo różnie to bywa).
W dodatku apel : „nie bądź anonimowy poeto” jest nieco mylący. Sądzę, że wiele osób piszących na forach literackich jest już znana ze swojego nicka, a zatem wcale nie anonimowa. Są to konkretne osoby, a nie zjawy czy widma. I bywa, że właśnie nazwisko nic nikomu nie mówi, a nie dotychczas używany nick.
Na konkretnym forum raczej nie jest możliwe występowanie pod kilkoma nickami, chyba, że za wiedzą i zgodą administratora. Wiadomo - zdradzi nas numer IP.
Ks. Dawida , rzeczywiście, gdy ktoś jest tak znany, jak Ty, to czasami nie chciałby, aby na lekturę jego tekstów oraz ich ocenę wpływało jego nazwisko.
Nick – pseudonim jest tu dobrym sposobem kamuflażu, choć muszę przyznać, że słabo się konspirujesz .
Zatem, to nie jest zupełnie tak, że pisząc pod pseudonimem ukrywamy całego siebie pod nowym imieniem. Po pierwsze - wyłazi własne Ja, nie ma siły. Po drugie – nie da się ukryć własnego stylu, jeśli się go ma. Po trzecie – nie przestajemy się czuć jak człowiek. Staramy się pracować na własny nick i zaczynamy go utożsamiać ze sobą.
A sukcesy lub porażki tak samo mocno poczujemy na własnej skórze, niezależnie od przyjmowania lub nie pseudonimu.
Właściwie nie mogę uznać wyższości podpisywania twórczości własnym nazwiskiem nad podpisywaniem się pseudonimem.
I odwrotnie.
Pisząc zaś, jako ella hagar, nie czynię swego pisania anonimowym (co nie znaczy, że z samego tylko faktu pisania czynię pseudonim znanym). Po prostu podpisuję się pod tym, co piszę.
Od nas zależy (nie od podania publicznie nazwiska), czy środowisko, które tworzymy na tym forum zintegruje się, pozna bliżej czy stworzy więzy koleżeńskie.
Wpadamy tu kiedy mamy czas i nie jest to złe miejsce, żeby poznać siebie i swoje poglądy osobiście. |
|
|
|
|
 |  | | Bardzo rozsądne stanowisko.... |
|  |
Wysłany: Wto Lut 06, 2007 1:01 am |
|
|
| KsięgaDawida |
|
|
 |
| Dołączył: 21 Kwi 2006 |
| Posty: 297 |
| Skąd: Warszawa |
|
|
 |
 |
 |
|
| Bardzo rozsądne stanowisko,Ellu; nic dodac,nic ująć. Z tym kamuflazem jest też troche dziwnie. Gdyby nie mój post,w jakiejś mierze by się udawał.Sama akcja "ujawniania się"czy "motywów nie ujawniania sie" wydaje się sympatyczna i życiowa. na tyle szczerości stac każdego. Ukłony. |
|
|
|
|
|