Wysłany: Pon Maj 08, 2006 10:10 pm |
|
|
| dz_re |
|
|
 |
| Dołączył: 26 Kwi 2006 |
| Posty: 87 |
|
|
|
 |
 |
 |
|
jestem więcej niż naiwny
boruję się /dokładniej- w skroń /
nie bardziej przygiętym od prostej dźwigni
palcem głupi
odkurzam taniego mędrca smutkiem
nie okratowane szklane oko
niedojrzale
wypływa wyproszoną kroplą
poprzednie
sentymentalnie muzealne
zdeponowane w zmurszałym kufrze
jest wyrafinowanie uległe
nie schnie
chowającym zbyt wcześnie upojone
słońca nie brak powodów do wzruszeń
przydeptują nikomu już nic nie dłużne
mrowisko refleksów u brzegu rzeki loing
na długo przejrzyste |
|
Ostatnio zmieniony przez dz_re dnia Czw Cze 01, 2006 9:32 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Wto Maj 09, 2006 5:58 am |
|
|
| mewa |
| moderator |
 |
 |
| Dołączył: 20 Kwi 2006 |
| Posty: 1714 |
|
|
|
 |
 |
 |
|
no i co począć z romantykami? szkołami filozoficznymi? gdy człowiek po swojemu patrzy tworząc właśne wyobrażenia, własne czucia? i cały czas szuka siebie by być najmniej wrażliwym na ból. Zbiera siebie w kufrze wybierając potrzebne detale. Kolekcjoner drastyczny , chciałoby się powiedzieć 
Tak zacząć dzień. Wierszem mądrym , no bo przecież mędrców szkiełka i oka nie powinny się poniewierać a są na wyciągnięcie dłoni, wszystko na sprzedaż, musi się sprzedać.
podoba mi się wiersz, jak to u Ciebie dze:) tworzę wyobrażenie myśli, drążę dziurę w sercu wiersza, po omacku, na wyczucie :wink:
"jestem więcej niż naiwny " - jeżeli tak ma wyglądać człowiek, niech taki zostanie:) przecież nie warto być byle jakim mędrcem, wystarczy zachować naiwność dziecka i jego mądrość, reszta to tylko doświadczenie.
pozdrawiam:) |
|
_________________ Mówiłaś, że byłaś najbardziej szczęśliwa, gdy tańczyłaś, mówiłaś też, że byłaś najbardziej szczęśliwa, gdy tańczyłaś ze mną, a teraz które ze zdań wybierasz? / Cohen |
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Wto Maj 09, 2006 4:29 pm |
|
|
| Christine |
| administrator |
 |
 |
| Dołączył: 13 Wrz 2005 |
| Posty: 2496 |
| Skąd: Gdańsk |
|
|
 |
 |
 |
|
Odkurzam taniego mędrca razem z tobą - może nie zawsze smutkiem, bo czemużby nie - np ciekawością ...?
A szklane oko... wystarczy przetrzeć szmatką. :) |
|
|
|
|
Wysłany: Wto Maj 09, 2006 8:43 pm |
|
|
| Shibbi |
|
 |
 |
| Dołączył: 12 Kwi 2006 |
| Posty: 1379 |
| Skąd: spod Maciejowej |
|
|
 |
 |
 |
|
CHodzę wokół tego wiersza, jak złodziej wokół upatrzonych brylantów u jubilera
Wydrukowałam go - zaniosłam do parku (gdzie łączki kipią kwieciem ) - posadziłam na łace -
i . . . . . . . . . . . NIC
śliczny - choć nie rozebrałam do końca - ale może i i i i . . . . |
|
_________________ ... nie zapomniałam nie e e e e e
to wszystko we mnie jest,
jak ochota na grzech,
na smutek i śmiech .... |
|
|
|
Wysłany: Sro Maj 10, 2006 1:59 pm |
|
|
| gurami |
| moderator |
 |
 |
| Dołączył: 11 Kwi 2006 |
| Posty: 1341 |
| Skąd: okolice Wielunia lub Ślask...jak kto woli |
|
|
 |
 |
 |
|
| niestety naiwnośc nawet najmadrzejszych sprowadza do parteru, sprawdzając ich wytrzymałość...śliczny wiersz, pozdrawiam dz-re ciepło |
|
|
|
|
| Forum Strona Główna » WIERSZE KAŻDEGO DNIA |
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
|
|
|
|
|