| arena |
|
 |
 |
| Dołączył: 12 Kwi 2006 |
| Posty: 378 |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Sob 15:07, 11 Mar 2006
o butach i wierszu spod nóg pisanym na grzbiecie tatr
(przydługi i nudnawy, wystukany obcasem na deszczu, w dwukroku)
dedykowany tym co nas mijają
deszcz miedziaków
spłaszczył kapelusz i koncept
pierwszy wszystko znosi - zawiera pokój
niedrogi pod presją natchnienia
a teraz koncept: kapelusz krzyczy (do-słownie)
że bez formy, z fantazją wdzięczy szalik
szturcha pompatyczny marsz obuwia
na chodnikach roznoszone nogi
kwietnik w ręku i puszka po piwie
walę jednak butem w śmietnik
skrobię sól; dosłodzić , przesłodzić?
bez różnicy, wiersz cukrowy
męczą szyldy kolorem z niczym
wrzaskliwa manifestacja korporacji szewców
zrywa się przy skrzypnięciu hamulców
ślady soli i błota i tu punkt zwrotny
parasol! regeneruję w pudełku zamkniętym ciszą
umie mlaskać, wystarczy miseczka z mlekiem
ćmię papierosa, przede mną niewyspana kartka z tatr
(korektor ortograficzny uparty) na niej podpis i wiersz spod nóg
Groszka
Sob 17:51, 11 Mar 2006
ten wiersz to prawdziwy kalejdoskop!
trochę się pogubiłam w mnogości skojarzeń.
ale jeszcze tu wrócę
arena
Wto 16:20, 14 Mar 2006
Kalejdoskop, ale skierowany nie w kosmos lecz pod nogi - jeśli to poetycka dusza czyta, dojrzy marny los poety, cieszącego się miedziakami. Ech, gdzie ta fantazja ? Pozdrawiam serdecznie Arena, która wyczyściła już zżarte przez sol buty.
christine
Wto 17:10, 14 Mar 2006
Fantazyjny, rzeczywiście, twój wiersz.
I świetna zabawa słowem.
mewa49
Sro 0:02, 15 Mar 2006
no i niepotrzebnie arena czyściła te buty fantazyjnie solą pokryte:)Smile
jak cudnie takie niewyspane kartki czytać:)SmileSmile
pozdrawiam:) no i buty na sympatycznym miejscu postaw:)SmileSmile |
|