| arena |
|
 |
 |
| Dołączył: 12 Kwi 2006 |
| Posty: 378 |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Wto 22:15, 16 Sie 2005
oscylacja
bo do tanga
niebem oczy roześmiane
podniebieniem młodego smutku
rwane usta do kresu zmysłów
na szorstkich śródmieściach
bezmiejsca
płaskie tony podkurczają nogi
cieknie piwo
zieleni wokół palców strofy
zapisane
organicznie docieramy się
bez występnych faz
króluje paradoks
dramat skrócony w ciszy źrenic
żeński pierwiastek przysypia
wycinam z kontekstu
rozchyloną drwinę
mokrą od westchnień
z żyłą
poczęta
Shibbi
Nie 20:11, 21 Sie 2005
hmm . . . już chciałam coś powiedzieć, ale poczekam i jeszcze parę razy przeczytam. Podoba mi sie i jest mi bliski(nawet wiem już chyba dlaczego).
Czułość z przymróżeniem oka- chociaż czy ja wiem?.Wróce tu. |
|