| Messalin Nagietka |
|
 |
 |
| Dołączył: 17 Kwi 2006 |
| Posty: 390 |
| Skąd: Ciechanów |
|
|
 |
 |
 |
|
na Ostafeijach bywał kiedyż Wicher
i gniótł co tylko wystawało z gleby,
a nuż by pole było takoż ciche
jak tafla stawu, acz nie bez potrzeby
i sensu, wszystkoć omijało połać,
gdzie starte, zdarte mogło być do goła,
aż raz śród chrostów, co po innych stronach
ziąpiło takoż jak żaby nad stawem,
kilku wystało się tu, a niech skona
Wicher czy już ci, my, acz, jakim prawem,
gleba, jak miodzie, nuż dla ryby woda,
chruść ostem strzelił i tak sobie goda,
przybądź Wicherku, acz, na oset dmuchnij,
zacz, gdzieś za chmurą, czy też w innej niszy
drżysz, jakieś wcześniej wygniatał, a już ci,
toż się wystraszył nas jak jakiej myszy,
acz, z ostów leci i samo się sieje,
choć nic po ostach ni dmucha czy wieje.
--------------------------------------------------------
od autora:
Ostafieje – wieś w pow. przasnyskim. |
|