| ella_hagar |
|
 |
 |
| Dołączył: 01 Mar 2006 |
| Posty: 749 |
| Skąd: Warszawa |
|
|
 |
 |
 |
|
TAK. To ładny wiersz!
Pięć minut nocy
/autor: Darek Sikora – Goddam/
Jakby się skończyć miało coś zbyt nagle,
ale nie wiedzą co - tylko przeczuwają
w przeplocie rąk, w ściegu ust, fastrydze kolan -
złączeni chaotycznie, jak ścieżki w ciemności.
Tędy przechodzą spazmatyczne drżenia,
lepki pęd skóry na krawędź oddechu.
To co zostaje - nasycony roztwór nagości
w oczach pożądanie i rozdarcie chwili
na dwa obce życia, które tylko
przez ten moment były jednością.
* * *
Za chwilę oddech im się uspokoi, wygładzą włosy
i wyjdą osobno - ona do męża, on do swojej żony.
Nikt nie zauważy jak poprawia stanik,
nikogo nie zdziwią niedopięte spodnie.
Ostatecznie nic przecież się złego nie stało,
a park będzie milczał, jak to park.
* * *
Wstaje z łóżka, nie zapala światła.
Przygląda się jej i miejscu po sobie.
Poduszka stygnie razem z uczuciami.
Ruch powiek wskazuje na sen, firanka w oknie
na bezdech powietrza.
Cisza nie jest już dłużej problemem:
milczenie pozwala przełknąć się samotnie,
ale myśli zrodzone z tej chwili przetrwają.
Czegoś mu będzie żal, kiedy odejdzie,
jej się nie przyśni już nigdy nic więcej,
niż to co było, niż to, co być miało.
* * *
W dotyku, w geście, spojrzeniu
wszędzie była czułość.
Poznał jej smak, zapach włosów, gorycz
milczenia.
Dzisiaj z tych dni ma zaschnięty w wazonie
jarzębinowy bukiet, jego dłonie - jej ręcznik,
w szafie kilka zbędnych wieszaków,
a noc, jak to noc, ma zapach piwonii.
* * *
Mogłaby zrobić sobie kolację, kąpiel
przy świecach i czerwonym winie.
Nie żyła nigdy dla siebie.
Czeka.
Wciąż czeka.
Bezczynnie.
Trochę smutny - jak łyk jesienniówki. Ale ładny bardzo.
 |
|