Wysłany: Pon Kwi 23, 2007 7:35 am |
|
|
| KsięgaDawida |
|
|
 |
| Dołączył: 21 Kwi 2006 |
| Posty: 297 |
| Skąd: Warszawa |
|
|
 |
 |
 |
|
W tłumie,który sproszono z jakiegoś powodu,
gdzie głupcy sie jąkali lub, mówiąc od rzeczy,
udawali retorów,coś szepcząc pod nosem,
dostrzeglem tę fryzurę.
Krótką,podkreślającą piękno kości jarzmowych,
wydłużającą twarz,chyba zbyt okrągłą
(słowianską? azjatycką? turanską? bezmyślną? )
do form el greka lub modiglianiego.
Już miałem podejść bliżej,by zgłosić swój zachwyt
lecz wiedzac,że porządek snu nie przewiduje
zbyt nagłych olśnień,tylko trwałą płynność,
zmilczałem.
(Czemu sprzyjali oszuści oparci o zielone sukno mowy-trawy. )
W uporczywym zamknięciu spoglądałem na Nią,
jednak bez wzajemności.
Wreszcie!
Kontakt wzrokowy; kilka ciepłych spojrzeń.
Parokrotnie zmieniała ułożenie nóg.
Coraz częściej. Zapominając ciągle o uśmiechu.
Nie lubię spodni,
bo łatwo w nich ukryć wady
(w tym również wady charakteru)
Jak mogłaby wyglądać w sukience?
A jaką ma figurę?
Talia? Biodra? Ekspansja?
Stale to dzieło było niedostępne;
zasłonięte gromadą tłumiących ziewanie.
W kolejnej odsłonie:koleżanka obok,
tradycyjnie-brzydka.
Szept. Wargi dorodne i dyskretna szminka.
(Kobiety wiedzą jak sobie zapewnić oprawę,
bo zawsze noszą w sobie ów stygmat złudzenia )
Wreszcie!
Ziewający,szurając,wychodzą cierpliwie.
Będą iść w tym strumieniu do koncowej bramy,
szeroką aleją pomiędzy palmami
a oddechem fontann przebijających
blękit wczesnej wiosny.
Co tu robią modrzewie? W dodatku-kwitnące?
Szyszki? Co znaczą szyszki
w leniwym pochodzie?
Obejrzałem się; figura-owszem,niestety, z oprawą .
I to mnie zasmuciło,wtrąciło w wir tłumu .
Gdy ponownie spojrzałem wstecz; już Jej nie było.
A mieliśmy iść razem do końcowej bramy,
tą samą drogą (przecież inna nie istniała).
Wiedziałem,gdzie zniknęła, badałem ten obszar.
Wszędzie nieważne miny i zatarte ślady.
Wrócilem z przyjacielem,licząc na jego ponoć
niezawodny węch i obaj,na smyczy,
słuchalismy banalnych śmiechów, rozmów,plotek,
patrząc na klisze twarzy powtórzone z tłumu.
Daremnie!
Już nigdy się nie dowiem jakie miała figi |
|
_________________ Pierwszym warunkiem docierania do Prawdy jest bezinteresownosć (E. Husserl) |
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Pią Kwi 27, 2007 8:36 pm |
|
|
| Shibbi |
|
 |
 |
| Dołączył: 12 Kwi 2006 |
| Posty: 1345 |
| Skąd: spod Maciejowej |
|
|
 |
 |
 |
|
hmm .,.. kilka razy przeczytałam, ale wrażenie pierwszego pozostało....................
zagapił się facet .
Choć ma moje usprawiedliwienie.
bardzo - ale to bardzo "smakowicie napisane"... ileż tu zalotności i kokieterii... eh!! super, jak w starym kinie  |
|
_________________ ... nie zapomniałam nie e e e e e
to wszystko we mnie jest,
jak ochota na grzech,
na smutek i śmiech .... |
|
|
|
Wysłany: Czw Maj 03, 2007 3:21 pm |
|
|
| Christine |
| administrator |
 |
 |
| Dołączył: 13 Wrz 2005 |
| Posty: 2463 |
| Skąd: Gdańsk |
|
|
 |
 |
 |
|
Kawałek smakowitej prozy poetyckiej o zabarwieniu erotycznym - super!
Pisząc "proza poetycka" nie znaczy, że nie czuję wiersza - wiersz w tym też jest, bardzo miejscami melodyjny - jednak treść sprawia, że czytam jak kawałek prozy.
Zaszeregowanie zresztą całkiem nieważne! Zacny tekst i przednio się czyta. |
|
_________________ Krystyna Bogusławska |
|
|
|
| Forum Strona Główna » EROTYKA |
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
|
|
|
|
|