|
 |  | | PRAGA - to magiczne miasto - zapraszam na spacer. |
|  |
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 3:28 pm |
|
|
| Shibbi |
|
 |
 |
| Dołączył: 12 Kwi 2006 |
| Posty: 1345 |
| Skąd: spod Maciejowej |
|
|
 |
 |
 |
|
Mimo, że nie wklepałam wszystkich zdjęć które specjalnie przygotowałam dla WAS - z wędrówki po Mediolanie - (ale wklepię - przyrzekam) - dzielę sie moim "okiem" z Czeskiej Pragi, która mnie zaskoczyła swą urokliwością.
Wszystko o tym mieście można znaleźć w internecie - jak już zauważyła to hagar -
Ja jednak podpisałam niektóre żeby mieć choć deczko orientacji - .
Zapraszam serdecznie - to magiczne miasto - o czym nie miałam pojęcia .
a tu ściągawka tekstowa
http://www.sciaga.pl/tekst/33350-
a tu ALBUM ze zdjęciami -
Życzę miłego spaceru
http://picasaweb.google.pl/Shibbi53/PRAGA0507102007ALBUM?authkey=7ZD3Fius6Cs |
|
Ostatnio zmieniony przez Shibbi dnia Pon Paź 22, 2007 1:27 am, w całości zmieniany 1 raz _________________ ... nie zapomniałam nie e e e e e
to wszystko we mnie jest,
jak ochota na grzech,
na smutek i śmiech .... |
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 5:23 pm |
|
|
| aguha |
|
 |
 |
| Dołączył: 16 Wrz 2007 |
| Posty: 7 |
| Skąd: Kraków/Edynburg |
|
|
 |
 |
 |
|
Wiesz Kochana, że Ty masz talent jak nie wiem co!
Twoja ręka (a w niej aparat) to czarodziejska różdżka - cebulę w karoce złota zamienia...
Wielkie dzięki za zaproszenie na wycieczkę po Pradze... |
|
_________________ "Żeby nam sie tak chciało jak nam się nie chce..." |
|
|
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 5:55 pm |
|
|
| Christine |
| administrator |
 |
 |
| Dołączył: 13 Wrz 2005 |
| Posty: 2463 |
| Skąd: Gdańsk |
|
|
 |
 |
 |
|
Pozwiedzałam, dziękuję. Trochę sobie przypomniałam z przed laty  |
|
_________________ Krystyna Bogusławska |
|
|
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 9:54 pm |
|
|
| juragos |
|
 |
 |
| Dołączył: 28 Cze 2006 |
| Posty: 773 |
| Skąd: Katowice |
|
|
 |
 |
 |
|
Ciekawa wycieczka. Przypomniałem sobie na nowo moje wrażenia z pobytu na Hradczanach, Moście Karola i pieknym starym mieście.
Mam fotki z analogowego aparatu i dlatego nic nie dałem na forum.
Ale dałem wierszyk
Pozdrawiam serdecznie Jur |
|
_________________ Optymistom żyje się lepiej |
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Nie Paź 28, 2007 5:34 pm |
|
|
| ella_hagar |
|
 |
 |
| Dołączył: 01 Mar 2006 |
| Posty: 739 |
| Skąd: Warszawa |
|
|
 |
 |
 |
|
Żuczku niebieski. Obejrzałam wszystkie fotki i wygląda na to, że wędrowałaś po moich śladach. Cieszę się, że byłaś, że ja mogłam być tam gdzie ty, a ty tam gdzie ja, i że mogłyśmy się bawić w tym samym miejscu, choć w innym czasie.
I fajnie tak pooglądać fotografie…. Szkoda, że bez komentarza. Szkoda, że nie zrobiłaś z tego własnego, osobistego przekazu, że nie wybrałaś części tych fotek i nie skomentowałaś po swojemu.
To wszystko jest twoim okiem widziane, przez obiektyw, a raczej przez mały ekranik aparatu cyfrowego.
Co wtedy myślałaś? Jak ci się podobało? Co najbardziej?
Fotoreportaż to coś, jak rozmowa człowieka z człowiekiem- fotografa z oglądającym.
To nie galeria zdjęć, ale zdjęcia wybrane. Plus osobista relacja.
I ja się dopraszam od Ciebie, żuczku niebieski, tego właśnie.
Ale buziak za całokształt OGROMNY.
A ja ci powiem teraz, które z twoich fotek mają w sobie „to coś” i sa lepsze od innych. Subiektywnie rzecz jasna. I moim niefachowym okiem.
OTO one:
Ta ostatnia fotka … Bo ten uśmiech jest CUDNY! I dowcipnie jakoś, nie wiedziec czemu... ;)
PSyt: A link do ściągawki tekstowej nie działa.  |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Nie Paź 28, 2007 9:53 pm |
|
|
| Shibbi |
|
 |
 |
| Dołączył: 12 Kwi 2006 |
| Posty: 1345 |
| Skąd: spod Maciejowej |
|
|
 |
 |
 |
|
hmm...... czekałam na Ciebie ;)
Wiem, że powinny byc komentarze - ale skąd ja mam tego czasu nałapać
Podpisałam niektóre zdjęcia zeby było łatwiej - ale wiem, ze to nie to - jednak wpikiwanie ich na fotosik i potem odtwarzanie z komentarzami to czasochłonne zajęcie, a ja "zakrętu nie łapę"  
...... no i miło, że zechciałaś pospacerować ze mną po tym totalnie cudownym mieście , choć cipowa zawora zwala z nóg i sygnalizuje ze wreszcie jesteśmy w tym jedynym i czadowym kraju - gdzie to co u nas paskudne tam norma (( mnie to pasi i już  
Zaskoczyła mnie przewodniczka - pełna wiedzy, ciekawostek i chętna do opowieści i dania swojej wiedzy - choć wycieczka - jak to wycieczka... jedni zabytki inni sklepy i knajpy - ale zgrzytów nie było.
Wiesz co hagar- - mnie zżerała zazdrosć że to nie nasze miasto - tylko takich sobie "pepików" - ha!! A jednak ich i już
Dech mi zaparło - nie miałam pojęcia, że to takie cudne miasto - że tak za miedzą, a ja nigdy tam nie byłam, że podobno wiosną tonie w różach - w różach powtarzam i można ocipiec i sfiksować z zachwytu - choć jesień nie odebrała mu niczego - 
Dobrze sie czułam - choć nienawiści do Polaków trudno nie wyczuć, a oni jej nie ukrywają. Wszędzie w każdym sklepiczku i magazynie wielkim czy butiku - choć nie kradniemy................. traktują nas ordynarnie i po chamsku.
Myśle, że nie wybaczyli nam 68 roku - . Ja nie wydawałam wtedy rozkazów - a jednak piętno mam odciśnięte.
POLAK - to spierdalaj ............... delikatnie mówiąc  Właściwie się im nie dziwię - choć mi przykro, ale co MY - jako nard robimy z Ruskimi czy Niemcami - ha!!!
Zazdroszczę im tych Ryneczków wśród Rynków, Placyków wśród Placów i uliczek wśród ulic - przecudne i już !!!!!!!!!!!!
Co chcesz jeszcze ze mnie wyciągnąc y y y y ??? |
|
_________________ ... nie zapomniałam nie e e e e e
to wszystko we mnie jest,
jak ochota na grzech,
na smutek i śmiech .... |
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Nie Paź 28, 2007 11:03 pm |
|
|
| ella_hagar |
|
 |
 |
| Dołączył: 01 Mar 2006 |
| Posty: 739 |
| Skąd: Warszawa |
|
|
 |
 |
 |
|
jasne, że było miło pospacerować po Twoich kadrach z Pragi.
Wiesz co shibbi - mnie też zżerała zazdrość, że to nie nasze miasto. Jednak bardziej zazdrość o to, że my nie umiemy tak dbać o zabytki i turystów.
I dalej też powtórzę za Tobą : Dech mi zaparło - nie miałam pojęcia, że to takie cudne miasto - że tak za miedzą, a ja nigdy tam nie byłam…
Tak samo czułam, jak ty. Z wyjątkiem tego: „Polak – to spierdalaj”. Nie. Naprawdę!
Nie zauważyłam tego rodzaju niechęci. Ja nawet myślę, że tylko my jesteśmy tacy pamiętliwi np. co do Rosjan, Niemców, choć przecież zwykli obywatele nie wydawali – jak to określasz - rozkazów.
Nigdzie nie spotkałam się z niechęcią Czechów, a wręcz przeciwnie, oni się do mnie uśmiechali. Zdawało mi się, że są weseli, dobroduszni.
Może byłam za krótko?
Cipova Zawora bystro przez ciebie wypatrzona. Fajna fotka. Plus ten uśmiech filmowy :D
Co jeszcze chcę wyciągnąć ? Wszystko! Opowiadaj wszystko, ślicznotko. :D
Opowiedz, jacy są Czesi. Przystojni? Wpadł ci jakiś w oko?
opowiadaj, opowiadaj, opowiadaj. ...
 |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Pon Paź 29, 2007 9:17 am |
|
|
| Shibbi |
|
 |
 |
| Dołączył: 12 Kwi 2006 |
| Posty: 1345 |
| Skąd: spod Maciejowej |
|
|
 |
 |
 |
|
Dzięki, że jesteś i że się odezwała - ...Bóg zapłać Ci Dobra Kobieto
Z tą nichęcią to różnie - jak różni są ludzie. Koleżanka kupowała laleczkę z patyczka dla wnuczki - wybór był wielki - z 30 rodzajów buziek (namalowanych) i IKS kiecuszek i buciczków. Trudno było wybrać - co jedna ładniejsza a panienka jak usłyszała, że my nie po angielsku czy innemu zachodniemu, to zaczęła fuczeć, poganiać nas i szemrać : myślałby kto że Polki takie wybredne, aż ją nasz kolega tak cudnie zbeształ, że dostał całusa .
W knajpie to samo - obok przy stoliku kilku Niemców zagłuszało własne i wszystkich w koło myśli. Jak to oni - na luzie - jakby skończyli zaminowywać Pragę ha!!
Kelner ich nie odstępował - a o zamówione przez nas piwo musieliśmy się upominać.
Może to kompleksy narodowe - za granicą - nie wiem. Przykro mi było.
Natomiast Rosjanie i Rosjanki - czuja sie tam - jak ich rodacy w Mediolanie - ... biją Niemców na łepo i szyję Ale i tak ich się traktuje. Pewnie, że nie plącze sie ani po miastach zachodniej Europy (bo taka dalej jest) biedota rosyjska - tylko mafiozi, którzy mają kasę i umieją wymagać obsługi. Ale i TU - przewodniki i wszelkie informatory są w kilku językach min. w rosyjskim - po Polsku nie uświadczysz.
A przecież to z nami graniczą, a nie z Rosją
Miła obsługa była tylko na łajbie - nawet bardzo miła. Traktowali nas właśnie tak - jak się powinno traktować turystów. Służyli nam ...bo to funkcja dobrze opłaconych gospodarzy.
Ha faceci mówisz - przeraźliwe chudzielce, choć ten zakimany na ławce, zaprzecza temu, ale jak to w życiu...., każda reguła
Nie, nie wpadł mi w oko żaden, choć brałam ich pod mur i korzystałam z czasowego tomografu w oczach ;););)
Że dbają o zabytki - i turystów
Zawsze byli "sprzedawczykami z białą flagą w garści - choć to mądry i zdolny narów, a jednak tak się urządzili, ze ich podczas II wojny ten facet na H nie zrównał z ziemią, co nie znaczy że nie ominęło ich ludobójstwo - szczególnie Żydów czeskich, którzy sie do dzisiaj tam dobrze mają
A że o turystów mówisz, dbają - jasne, ze wiedzą doskonale - ta wiedza płynie im z krwią, że żyją z nich - żyją i to całkiem dobrze, choć różnice płacowe są tu takie jak u nas i jak u nas rząd ma to w nosie.
Nauczycielka - nasza przewodniczka, która sama nauczyła się polskiego - bo NIKT nie chce sie tam tego języka uczyć, nawet jako przewodniczy - dostaje emerytury po 31 latach pracy 5.000 Kc, i to jest żebraczy grosz, a sprzedawca w firmowym sklepie dzisiaj umie dostać i dwa razy tyle -
Co jeszcze ?? co jeszcze Ci opowiedzieć y y y  |
|
_________________ ... nie zapomniałam nie e e e e e
to wszystko we mnie jest,
jak ochota na grzech,
na smutek i śmiech .... |
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Pon Paź 29, 2007 2:03 pm |
|
|
| ella_hagar |
|
 |
 |
| Dołączył: 01 Mar 2006 |
| Posty: 739 |
| Skąd: Warszawa |
|
|
 |
 |
 |
|
|
Ostatnio zmieniony przez ella_hagar dnia Pon Paź 29, 2007 2:05 pm, w całości zmieniany 1 raz _________________ [eh] |
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Pon Paź 29, 2007 2:04 pm |
|
|
| ella_hagar |
|
 |
 |
| Dołączył: 01 Mar 2006 |
| Posty: 739 |
| Skąd: Warszawa |
|
|
 |
 |
 |
|
Ja wręcz przeciwnie – doznałam wyłącznie uprzejmości od Czechów: w sklepach, w pubach, restauracjach, w hotelu, na ulicy.
Wykazywali nawet sporo cierpliwości dla nas. Kiedy próbowaliśmy zamówić w pubie piwo z sokiem, zupełnie nie mogliśmy się dogadać. Kelnerzy robili duże oczy, nawet sprowadzili szefa. A my piękną, polsko- czesko-niemiecko-angielską mową tłumaczyliśmy o co nam chodzi. Włączyła się do tego cała knajpa pełna Czechów, aż w końcu nadeszła pewna mieszkanka Australii i wytłumaczyła wszystko płynną angielszczyzną. Kelnerzy odetchnęli, my też.
I przyniesiono nam po kuflu piwa i po szklance soku… pomarańczowego. )))))) Bo Czesi w ogóle nie znają naszego sposobu podawania piwa z sokiem malinowym. Wreszcie pojawiła się nasza przewodniczka i płynnie po czesku wszystko wyjaśniła. Zwróciliśmy niewypite soki.
Śmiechu było co niemiara, ale śmieli się i Czesi. I wspólnie wznosiliśmy toasty.
Żuczku Niebieski! Bój się Boga! Napisałaś : „Traktowali nas właśnie tak - jak się powinno traktować turystów. Służyli nam…” Służyli???????? Może ty za dużo wymagasz od ludzi? Co to za okropne słowo „służyli” ?
Mnie nie służyli. Ale byli mili i pomocni.
Mam dla nich wiele sympatii.
Napisz jeszcze, gdzie spałaś, jak i z kim ;). … I co to był za stateczek, którym płynęłaś i co się tam działo na pokładzie.
Buźka.  |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Pon Paź 29, 2007 3:56 pm |
|
|
| Christine |
| administrator |
 |
 |
| Dołączył: 13 Wrz 2005 |
| Posty: 2463 |
| Skąd: Gdańsk |
|
|
 |
 |
 |
|
Się włączę, dobrze?
Ja też byłam w Pradze (i w Karlowych Warach i w paru innych miastach i miejscach), ale dość dawno. Jeszcze za Gierka.
Było różnie: i milutko i nieprzyjemnie. Myślę jednak, że nas nie lubią to bardziej mit. Wszędzie podobnie: turystów z większą kasą bardziej się hołubi.
A Polacy często bywaja aroganccy i nie szanują miejscowych obyczajów, co też im nie wychodzi na dobre. Czy nie mówimy o nich lekko pogardliwie, pepiczki, knedliczki?
Ogólnie: jednak trzeba się starać wzajemnie zrozumieć, patrzeć sobie w oczy, wtedy znajduje się porozumienie. |
|
_________________ Krystyna Bogusławska |
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Pon Paź 29, 2007 4:59 pm |
|
|
| Shibbi |
|
 |
 |
| Dołączył: 12 Kwi 2006 |
| Posty: 1345 |
| Skąd: spod Maciejowej |
|
|
 |
 |
 |
|
ha !!!
Można i tak odebrać słowo "służyć" - choć nie miała na myśli służalczości - czy pokory służącego w jakiejś niewoli typu "Kunta Kinte" - nie miech Pan Bóg broni - a jednak obronię moje stwierdzenie.
Nie mam w zwyczaju i myślę, że mało kto ma pragnienie upokorzenia, czy dania odczuć o jakiejkolwiek formie swojej wyższości względem tak zwanej "służby hotelowej", czy w restauracji względem kelnerów, czy w sklepie wobec sprzedawców. Nie o to chodziło mi używając słowa "służyć" - a jednak, pokojówka, jak kelner czy sprzedawca są na uslugę klientowi - taki świat i nic nie zmienisz.
Każdy oczekuje miłej, uprzejmej obsługi - a powiem więcej - każdy chce być obsłużony jak jedyny i najważniejszy i na tym polega kunszt tych pokojówek, kelnerów i sprzedawców - jak to cudnie jest opisane w mojej ukochanej "Lalce" . Maniery subiekta nie gorszą nas, nie odbieramy go jako kogoś gorszego, czy z kompleksami ON właśnie służy każdemu klientowi (za co wyleciał Lisiecki czy Klein już nie pamiętam - za co ??? Bo zadzierał nosa o o o ).
Taka jest rola tych i nie tylko tych zawodów - albo ja jestem staroświecka, jak nie powiem co
Christin dobrą strunę ruszyła - może MY (jako naród - Polacy) źle sie zachowujemy za granicami - ale ........ ale ja nie jestem narodem całym po wtóre, staram się być miła, czuła i uśmiechać nawet do tych nadęto - obojętnych. Przecież ja rozumiem, ze jak on biega od 6.00 rano to o 16.00 ja jestem dla niego, jak kolczasty i mięsożerny dinozaur - ale to jedynie kwestia zrozumienia, że TYM RAZEM JA - jestem z drugiej strony
Przecież nie przyszłam tam ukraść kufla piwa, ani się nie targowałam choć dobrze wiedzieli, że mają drogo - (kufel piwa 50 Kc - a były knajpy gdzie taki sam kufel kosztowal 30 Kc) - a jednak odłożyli nas na "potem" - najpierw Niemcy - choć nie wiem, czy takimi samymi koronami nie płacili jak my a nie na przykład euro - nie wiem ???
Ja nigdy nie byłam wybredna i do dzisiaj mam szacunek dla żebraka i dziada na ulicy, a już teraz to aż do przesady WSZYSTKO mi odpowiada i z wszystkiego jestem zadowolona i szczęśliwa za wsio - jednak tam odczułam dyskryminacje i było mi nawet nie przykro - cofało mi się to ich piwo:!:
Na łajbie było swojsko - i fajnie jak na biesiadzie Polsko - Czeskiej ze Szwejkiem w roli głównej.
Tam dopiero odpuściłam sobie (bo ich chyba mało interesował mój żal i pretensje).
Począwszy od sympatycznego powitania kieliszeczkiem Beherowki, przez smaczne i ciepłe jedzenie obiadowe, desery i obsługę, która serwując alkohol zachwalała Polską wódkę - bo Czeska nie taka dobra i Pana harmonistę, który najpierw grał to co chciał i umiał, a potem niestety musiał "załapać" polskie melodie - bo towarzystwo --- ( no ja też a co ) ---- śpiewało, jak na telewizyjnej biesiadzie (zaraz wklepie zdjęcie) - było bardzo, ale to bardzo sympatycznie i relaksowo.
Nie wspominam ich źle Boże zachowaj, ale czułam granicę która nas dzieli i to ONI ją wyznaczają - nie MY.
A może forsa
haha z kim spałam -
............ no jak to mi sie juz trafia od IKS lat - nie z tym co chcę haha!! ba , ale jak mawiają lepszy rydz jak .............. żarówka - kurka wodna ...............
czekaj - robi sie ta łajba w Fotosiku
cdn .............
Hagar pytaj o co jeszcze chcesz i co Ci przyjdzie na myśl - po prostu mnie prowadź tymi opowieściami .............. może sie zrehabilituję przed "oglądaczami" za ten brak czasu - .............
...........................
Miałam teraz ostro - szczególnie z Panem z redakcji - ale już po krzyku -
Jasne, że musiałam sie zgodzić na ichniejszą korektę - choć nie była po mojej myśli - ale jak to w życiu: coś za coś Będzie kniga i moje opowiadanie w niej - i to jest ważne !! A moze i więcej - ape póki co pssssyt  |
|
_________________ ... nie zapomniałam nie e e e e e
to wszystko we mnie jest,
jak ochota na grzech,
na smutek i śmiech .... |
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Pon Paź 29, 2007 11:39 pm |
|
|
| ella_hagar |
|
 |
 |
| Dołączył: 01 Mar 2006 |
| Posty: 739 |
| Skąd: Warszawa |
|
|
 |
 |
 |
|
Śniadania w hotelu niedobre? Opowiedz.
A na statku co było najlepsze na podniebienie?
I czyż nie piękna Praga nocą? Długo łaziliście po nocy?
Co cię najbardziej zdziwiło, a co najbardziej oczarowało.
I nie mów mi, że wszystko, proszę.
Masz fotkę ręki, która dotyka Nepomucena na Moście Karola. Pomyślałaś życzenie?
Niech ci się spełni, żuczku niebieski!
PS. Jak już puszczą tę książkę z tobą na rynek, to daj znać. Koniecznie chcę z autografem.  |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Wto Paź 30, 2007 9:38 am |
|
|
| Shibbi |
|
 |
 |
| Dołączył: 12 Kwi 2006 |
| Posty: 1345 |
| Skąd: spod Maciejowej |
|
|
 |
 |
 |
|
ha! śniadanie paskudne - prócz podobno pysznych bułeczek, rogaliczków i paluchów z makiem - podobno - bo ja nie jem pieczywa i nie kosztowałam, ale reszta zachwalała. Jajecznica - chłodny beton; parówki - ledwie letnie o jakimś śmiesznym smaku - albo z psa, albo z kota, albo z jakimiś ziółkami bo na "bank" n e takie jak nasze reszta standard przez 2 dni - czyli - kawa, herbata z machin + jednorazowe miodziki, dżemy i mleczko. Coś musiałam zjeść żeby nie paść na ulicy ha!! nie robiłam awantur, nie dąsałam się, nie szemrałam do pani zbierającej naczynie - NIC - cichutko podjadłam i w miasto, ale o jakiejkolwiek smakowitości nie było mowy
Pierwszy i ostatni gorący posiłek był właśnie na łajbie - pyszne były jarzyny, polane zrumienionym masłem - no pycha. Nawet zacięci wrogowie groszku i marchewki zajadali się, wybór gorących mięs przeszedł moje najśmielsze marzenia - duszone, smażone, gotowane, mielone oraz w panierce - wszystko dymiące z gorąca - smaczne, mięciutkie - nie spieczone na zelówkę - widać, ze świeże, nie odgrzewane raz któryś
Zimne zakąski też były w wyborze - nawet śledzie były - nie wspomnę o szynkach, serach pleśniowych i tych nawet ostro "capiących" - ale pysznych.
Dekoracyjne ciasteczka też miały powodzenie (ja nie jem ,) ale zachwalali - za to owoce, których brakło - został natychmiast doniesione.
Towarzystwo drinkowalo - co kto chciał - mnie kolega postawił lampkę wina. Owszem smaczne ale nie znam ceny
Pożywieni schodziliśmy się na górnym pokładzie, gdzie proszono - nie wychodzić z jedzeniem, a tam już wiesz co było.
Każde miasto nocą jest inne niż za dnia. To już zdążyłam za te pięćdziesiąt lat zauważyć - i często wolę nocne niźli to dzienne. Nocą most Karola był prawie pusty - na następny dzień trudno było się przedrzeć przez nacierający z przeciwka tłum - nieprawdopodobny tłum, który chwilami zatrzymany przy straganach bukinistów - powodował najnormalniejszy korek - i trzeba było grzecznie czekać aż masa ludzka ruszy
W takimż to tłumiastym zamieszaniu - skradziono mojej koleżance komórkę, i całe szczęście, ze tylko komórkę
Nacji złodzieja niestety nie znamy
Łaziliśmy do drugiej w nocy - dzięki Bogu noc była cudna - co też widać na zdjęciach - widoczność jak na zamówienie - z każdym krokiem "głośniały" westchnienia zachwytu. Miasto tętniło życiem - jakby film kręcili !!!
Życzenia zawsze mam i wypowiadam wszędzie, gdzie obiecują ich sprawdzenie.... no .... już ....... wiesz ???
Zdziwił mnie, a nawet zatkał za zdziwienia przerobiony kościół na hotel - co uwidoczniłam na zdjęciu. Nie wiem czy bardziej to bezczelność, czy obojętność??? Przecież pod każdy kościół wbudowany jest kamień węgielny i poświęcone miejsce jest w jakimś stopniu naznaczone świętością. A te dupki, bezbożniki zostawili u wejścia krzyż, a na ścianie napisali HOTEL i uważają, że wsio gra. Dla mnie - ta ich durnota świadczy o nich. Oni nie mają charyzmy.
Kazali tak - to tak,
bez pomyślunku, bez czci i wiary - ot takie właśnie , że nie powiem pepiki Żeby mieli jeszcze dziesięć takich Hradczan i milion mostów na Wełtawie to i tak nam nie dorównają z historią i kulturą. Zawsze będą przestraszonymi ..... no pomilczę
Ale zdziwiła mnie i to na ich PLUS - bezkolizyjna możliwość zwiedzania pałacu Prezydenta. U nas już 200m przed stoją warty, armaty kamery - spisują człowieka, jak się zatrzyma na minutę i całe ceregiele. Tam Pan Prezydent urzęduje - bo taka jego rola, a turyści sobie wydzielone części zwiedzają i kasa idzie ........... podobało mi się to!!
Ja nie jestem taterniczką, ale moja przyjaciółka złaziła te pagóry wzdłuż i w szerz no i jasne, ze była w czeskich (była kiedyś taka piosenka : "za granicą bywam w czeskich Tatrach ... fiu fiu fiu ..." - ale do rzeczy - i nie może sie nachwalić jak mają o niebo albo i i kilka nieb- lepiej i staranniej zagospodarowane i oznakowane turystycznie Czesi Tatry - U nas to prymitywka - jak to ona mówi, wszystko na "słowach bożych", urwie się, a może się jeszcze nie urwie. Tam szlaki są przygotowane i widać, ze ktoś o nie dba. Nasze bezpańskie, niebezpieczne i opuszczone.
Ale po co plotę o tych Tatrach - a no, że i Praga jest też tak starannie oznakowana turystycznie.
SREBRNA TRASA - spotkałam się z tego typu "przewodnikiem" po raz pierwszy - i bardzo mi się to podoba i podziwiam, że już to mają. Ani w Krakowie, ani w Mediolanie nie spotkałam tego typu oznakowania.
Oczarował mnie - jak już mam wybrać tylko sztukę - budynek Ratusza i Orloj. Każdy fragment odrestaurowany w swoim stylu. Zegar wyzłocony w każdym detalu działa, a lud się raduje oraz jednak MOST Karola - XIII wieczny most z piaskowca nie jest wieczny - a jednak im się udaje zachować go - jakby wczoraj powstał. Piękny o każdej porze doby
Ale - ale........... byłam też pod wrażeniem panoramy miasta z Hradczan, to trzeba zobaczyć, żeby wiedzieć czemu dech zapiera
Czy jeszcze imć waćpanna ma jakieś życzenie ??
Hagar - Ty też byłaś w Pradze i to całkiem nie dawno - ja Ciebie tak nie maglowałam - choć miło mi, że mnie przycisnęłaś do muru i zmusiłaś do ujawnienia moich odczuć tu - do podziału z bliźnimi.
A Ty o czym myślałaś głaskając Nepomucena y y y y ?????
..............
Jak puszczą to powiem i jasne że spełnię z dziką radością  |
|
_________________ ... nie zapomniałam nie e e e e e
to wszystko we mnie jest,
jak ochota na grzech,
na smutek i śmiech .... |
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Wto Paź 30, 2007 12:42 pm |
|
|
| juragos |
|
 |
 |
| Dołączył: 28 Cze 2006 |
| Posty: 773 |
| Skąd: Katowice |
|
|
 |
 |
 |
|
| Cytat: | Zdziwił mnie, a nawet zatkał za zdziwienia przerobiony kościół na hotel - co uwidoczniłam na zdjęciu. Nie wiem czy bardziej to bezczelność, czy obojętność??? Przecież pod każdy kościół wbudowany jest kamień węgielny i poświęcone miejsce jest w jakimś stopniu naznaczone świętością. A te dupki, bezbożniki zostawili u wejścia krzyż, a na ścianie napisali HOTEL i uważają, że wsio gra. Dla mnie - ta ich durnota świadczy o nich. Oni nie mają charyzmy.
Kazali tak - to tak,
bez pomyślunku, bez czci i wiary - ot takie właśnie , że nie powiem pepiki Żeby mieli jeszcze dziesięć takich Hradczan i milion mostów na Wełtawie to i tak nam nie dorównają z historią i kulturą. Zawsze będą przestraszonymi ..... no pomilczę |
Sibbi, a cóż Cię tak dziwi, że kościół przeznaczono na hotel. W Rosji Radzieckiej były to magazyny i Domy kultury, a u nas np. synagogę w Sejnach przeznaczono na Dom Kultury.
Piszesz, że kamień węgielny pod kościół był poświęcony a czy pomyślałaś ile kamieni węgielnych dzisiaj święci kościół pod różne budowy, nie tylko sakralne (aż do przesady). Świętość spowszechniała.
Tam obiekty (sakralne także) przeznacza się na różne cele by się nie marnowały, nie niszczały. Ktoś przecież musi płacić za bieżące remontym i eksploatację. U nas płaci społeczeństwo czy to z wolnych datków, czy z podatków...
A więc się nie dziw i nie obrażaj sąsiadów.
Tyle moich uwag do fragmentu Twojej kolorowej wypowiedzi.
Też bywam w różnych miastach Czech i Słowacji (wcześniej w Czechosłowacji) i muszę powiedzieć, że zawsze spotykałem się z serdecznością i nikt mi żadnych przykrości nie robił.
Pozdrawiam serdecznie Jerzy |
|
_________________ Optymistom żyje się lepiej |
|
|
|
 | |  |
| Forum Strona Główna » ZDJĘCIA - REPORTAŻE |
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 3
Idź do strony 1, 2, 3 Następny
|
|
| | |