| KsięgaDawida |
|
|
 |
| Dołączył: 21 Kwi 2006 |
| Posty: 297 |
| Skąd: Warszawa |
|
|
 |
 |
 |
|
Interesują mnie popularne,często wadliwe a nawet szkodliwe, wyobrażenia na temat budowy wierszy.Nie teoretycznie ale właśnie praktycznie,bo co z tego,ze istnieją CZTERY SYSTEMY WERSYFIKACJI,skoro stosowane są tylko dwa; "jakiś" nieporadny SYLABOTONIZM i SYSTEM CZWARTY,system wiersza wolnego.Przewaga wiersza wolnego rzuca się w oczy. WIERSZE "WOLNE" to ponad 90% publikowanych tekstów.Celowo przymiotnik 'wolne" opatrzylem znakiem " , bo wielu autorom wiersz wolny myli się z DOWOLNYM tzn. z BRAKIEM REGUŁ. Tymczasem wiersz wolny na swoje reguły,z których istnienia rzadko kiedy zdajemy sobie sprawę.
Praktykowany rzekomy SYLABOTONIZM przynosi oddzielną grupę problemow. W popularnym oglądzie sprowadza się to do kwestii rymow. Jakie rymy "się" stosuje? Najczęściej żenskie (zgodnie z duchem języka),gramatyczne,a nawet częstochowskie,a więc te najbardziej pogardzane. Sztuka "rymotwórcza" -upada. Upada też sztuka rytmotwócza. Co pozostaje? Tzw MYŚL czyli coś bardzo niewymiernego,domena całkowitej dowolności.W XX wieku wielu poetów i krytykow podkreślało ,ze pod wzgledem filozoficznym zawarte w tekstach poetyckich myśli są na ogoł banalne i filozoficznie niewiele warte, a więc nie odkrywczosć myślowa decyduje o poetyckosci tekstów. A co?
W tej sprawie ja akurat jestem zwolennikiem tych poglądów szkoły amerykańskiej ( Pound,Sansom),które podkreślają wartość modeli(patterns) zrytmizowanych ( po stronie autora) i podziwu(devination) "po stronie odbiorcy". |
|