Forum

login.php profile.php?mode=register faq.php memberlist.php search.php ./.


Forum Strona Główna » PROZA » proza poetycka - "Szklany pałac"
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
proza poetycka - "Szklany pałac"
PostWysłany: Pon Wrz 03, 2007 6:09 pm Odpowiedz z cytatem
yennefer
Dołączył: 03 Wrz 2007
Posty: 8
Skąd: Szamoni




Kolejny tekst z pewnej "serii" - obiecałam pewnej osobie, że opiszę szklany pałac i w ten sposób właśnie powstał ten utwór. Liczę na pomocne sugestie:)

Saponariaa postawiła delikatnie stopę na pierwszym stopniu szklanych schodów. Ostrożnie, nie zarysowując nawet swym cieniem podłogi, sunęła coraz wyżej, ku błękitnemu światłu. Wśród wszechobecnego zapachu zimna wyczuwała też lepką woń nadchodzącego wieczoru.
Usilnie wbijała wzrok w górę, by nie spojrzeć pod nogi, nie zobaczyć setek przezroczystych i kruchych kondygnacji pod nią. Mimo to stawiała kolejne kroki coraz szybciej, by dotrzeć w końcu na szczyt wieży.
Trzask! Cząstka delikatnej poręczy skruszyła się w palcach Saponarii na tysiące drobnych kawałków i spadła na schody z przeraźliwym, szklanym krzykiem. Strużka krwi spłynęła po jej ręce ku łokciowi. Stopień, na którym zatrzymała się dziewczyna, pokrył się siecią zarysowań i mnóstwem błyszczących iskierek odbijających przerażenie w jej oczach.
Światło tańczyło wśród ścian, załamywało się na kryształowych poręczach i żyrandolach, rozjaśniało ciemny, choć zupełnie przezroczysty pałac.
Błękit bił coraz mocniej z góry, mogłoby się zdawać, że z samego nieba, więc Saponariaa zmrużyła oczy, pozwalając blaskowi tańczyć po jej rzęsach i ciągnąć się za nimi bladym widmem. Czuła jak powoli sączy się do jej marzeń, czuła jak zasnuwa sny mgłą, oddala wspomnienia i rozpływa się po niej błogim chłodem.
Po chwili męczącego marszu przez strugi światła, poczuła wreszcie pod stopami, że stoi na szklanej podłodze, czubku kryształowej wieży pałacu, branej przez marynarzy za latarnię morską o dziwnym, niewyraźnym promieniu.
Odjęła dłonie od oczu porażonych niesamowitym blaskiem i rozejrzała się po pomieszczeniu. Pełne było transparentnych naczyń – wazonów, czarek, butelek, karafek oraz przedmiotów codziennego użytku jakby zatopionych w przezroczystej tafli. Szklane grzebienie, spinki do włosów, koszula nocna, zapisane drobnym chwiejnym pismem zwoje i pierścionki. Saponariaa przyglądała się im wszystkim z zachwytem, ale także z rosnącym niepokojem. Nerwowo wodziła wzrokiem po ścianach, odbijających wiernie jej filigranową postać, aż natknęła się na leżącą na podłodze kryształową bryłę. Zbliżyła się ostrożnie do dziwnej rzeźby, rzeźby krzyczącej kobiety…
-Silene! – wyrwało jej się z ust.
Lecz postać z miękkiego półpłynnego kryształu klęczała wciąż w bezruchu, szepcząc błagalne słowa niemymi ustami.

_________________
Kiedy jest ci tak źle, że już gorzej być nie może, zacznij się walić kijem po nodze. Kiedy przestaniesz, od razu poczujesz się znacznie lepiej.
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
PostWysłany: Wto Wrz 04, 2007 1:58 pm Odpowiedz z cytatem
Christine
administrator
Dołączył: 13 Wrz 2005
Posty: 2496
Skąd: Gdańsk




Lubię fantastykę i baśnie, nawet te bardzo współczesne, o Harrym Potterze, Hobbitach, Matrix itp. Zwykle mają wartką akcję, rozbudowany świat rekwizytów i przestrzenną dekorację przemyślaną co do szczegółu.
W twoim tekście jest tylko mały fragment takiej rzeczywistości stworzonej przez wyobraźnię. Szklany pałac może się podobać, tylko trzeba zadbać właśnie o te szczegóły - wspinanie się po schodach, czy męczący marsz przez strugi światła,
kruchość czy wytrzymałość szklanego materiału też jest istotna. Zbyt łatwo twoja bohaterka nadłamała poręcz.
Końcówka jest całkiem niezrozumiała, może to fragment większej całości, ale dla nas, czytelników, powinnaś dać takie zakończenie, aby tekst stanowił całość.

_________________
Krystyna Bogusławska
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
PostWysłany: Wto Wrz 04, 2007 7:58 pm Odpowiedz z cytatem
yennefer
Dołączył: 03 Wrz 2007
Posty: 8
Skąd: Szamoni




Nie jest to fragment większej całości, układanie dłuższej fabuły średnio mi wychodzi. A końcówka z zamierzenia miała być taka niezrozumiała - po to by można to sobie było zrozumieć tak jak się chce i przy okazji stać się oprócz czytelnika, takze jakby współautorem. Ja sama mam kilka wersji, dlaczego ta kobieta została zamieniona w kryształ, dlaczego one się znały, etc. Więc zmienić tego nie zamierzam.

Dziękuję za przeczytanie i ocenęSmile

ps. nie lubię gdy ktoś w moim wyimaginowanym świecie wytyka błędy logiczne - świat fantasy jest od tego zupełnie różny i nie wszystko co jest normalne na ziemi, jest też normalne tam. Aczkolwiek dziękuję za dogłębną analizę tekstu:)

_________________
Kiedy jest ci tak źle, że już gorzej być nie może, zacznij się walić kijem po nodze. Kiedy przestaniesz, od razu poczujesz się znacznie lepiej.
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
PostWysłany: Czw Wrz 06, 2007 1:32 pm Odpowiedz z cytatem
Shibbi
Dołączył: 12 Kwi 2006
Posty: 1379
Skąd: spod Maciejowej




hmm.............. d'oh!
dla mnie total zachwiana logika - nawet jak na baśń fantasty (czego nie jestem fanką - ale e e czytam często Mr. Green ).

Nie umiałam sobie wyobrazić lepkich woni w ciemnym palacu gdzie błękit bije z góry, a pośród błogiego chłodu migoczą światła -
ha! bałagan - choć wszelkie chwyty dozwolone Liar .

Nie mówię, że źle i do poprawki - ale ja - ja już bym tego opowiadania dalej nie czytała Doubt .
Może mam kiepską wyobraźnię - Drool i jestem za "przyziemna" - choć wydaje mi się, że kocham fantazjowanie - a jednak tu pogubiłam sie w nawale rozdygotanych określeń, metafor i opisu zjawisk.

Czytałam z zainteresowaniem Smile

_________________
... nie zapomniałam nie e e e e e
to wszystko we mnie jest,
jak ochota na grzech,
na smutek i śmiech ....
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
PostWysłany: Czw Wrz 06, 2007 6:55 pm Odpowiedz z cytatem
yennefer
Dołączył: 03 Wrz 2007
Posty: 8
Skąd: Szamoni




Tylko, że to już jest koniec opowiadania;) Nie miałabyś nawet co czytać.
Z tym nawałem metafor - hmm.. to jest proza poetycka, więc to trochę wymóg gatunkowy, a oprócz tego to właśnie jest moim celem - stworzenie jakiegos obrazu w głowie czytelnika - nic więcej. Żadenej logiki nie ma w tym być! Chociaż moze powinnam wyraźnie to zaakcentować, bo póki co mało kto na to wpada.
Dziękuję za przeczytanie i opinięSmile

_________________
Kiedy jest ci tak źle, że już gorzej być nie może, zacznij się walić kijem po nodze. Kiedy przestaniesz, od razu poczujesz się znacznie lepiej.
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
PostWysłany: Pią Wrz 07, 2007 8:12 am Odpowiedz z cytatem
Shibbi
Dołączył: 12 Kwi 2006
Posty: 1379
Skąd: spod Maciejowej




Mam talent dotworzenia obrazów i filmów - czytając -
a tu miałam kłopot -
Rolling Eyes
i to spory Rolling Eyes

Tu ... zachwianej logice towarzyszy nerwowość opisu, rozdygotanie - wszystko się trzęsie i to drganie co chwilkę kruszy obraz - Exclamation
Zmęczyło mnie to nieustanne chwytanie obrazu - który znika---

...


Bron Bóg nic nie zmieniaj - (ostatnio sa takie trendy) NIeeeeeeeeeeee!!!
Przyjdzie inny może mu sie spodoba ... ha!! przecież to normalne.

Serdeczności Idea

_________________
... nie zapomniałam nie e e e e e
to wszystko we mnie jest,
jak ochota na grzech,
na smutek i śmiech ....
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
proza poetycka - "Szklany pałac"
Forum Strona Główna » PROZA
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  

 
This is a free forum service provided by power-forums.com



Powered by phpBB © 2001-2004 phpBB Group
phpBB Style by Vjacheslav Trushkin