Forum

login.php profile.php?mode=register faq.php memberlist.php search.php ./.


Forum Strona Główna » PROZA » PRZYSZŁO ODEJŚĆ
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PRZYSZŁO ODEJŚĆ
PostWysłany: Sob Paź 20, 2007 7:08 pm Odpowiedz z cytatem
Darren
Dołączył: 29 Kwi 2006
Posty: 345




PRZYSZŁO ODEJŚĆ (FRAGMENT)


Jest środa, przyszli cieśle i pocięli tydzień na pół.
Świeci ostre jesienne słońce, promienie wdzierają się w każdy zakamarek ciała, są wszędzie, jak zwijki pełzają po rozłożystym placu ciała, nagrzewając skórę. Są szybkie i zarazem znikome w swym trwaniu. Niewiele minut po dwunastej wpada J. i wyciąga mnie pospiesznie ze świata zabawek - młodzieńczej radości składania na powrót rozebranego do ostatniej śrubki robota-zabawki, i wiezie do Ch-nic, gdzie po raz ostatni mam widzieć dziadka. To była druga śmierć za mojej bytności na świecie. Kiedy już samodzielnie umiałem wstawać i siadać, chodzić i mówić najprostsze słowa, które czasem brzmiały jak komendy, nie zaś jak kwilenie z powodu odczuwanego głodu. W tym to właśnie czasie odszedł ojciec J. Mnie pozostawiono w domu, pod opieką sąsiadki. Tamtego dziadka kojarzę nadzwyczaj słabo - miałem zaledwie trzy latka, więc moja pamięć była nadzwyczaj ograniczona. Fragmentaryczność wspomnień jest ogromna, ale nie całkowita.

Na wielkim, zasłanym po wielkopańsku, bo z poduszkami napchanymi pierzem, białą kołdrą, prześcieradłem, albowiem tak wyobrażam sobie wiejską wielkopańskość tamtejszego okresu, tutaj, w tym całym galimatiasie bieli, krochmalu, łupin mydła na koniuszkach poduszek, istnieje moje wspomnienie dziadka J. Odszedł z tego świata jak kapitan, który pod swoją banderą miał cały dom, wraz z rodziną, bydłem rogatym i pstrokatym kotem, co miał plamkę nad nosem. Dyrygował tą załogą jak umiał. Myślę, że jego śmierć była zejściem na ląd. Suchy, niewygodny, bo jednak nijak nie przypominał swobodnego żeglowania po bieli prześcieradeł i całego asortymentu do onirycznych podróży nocą, czy w porze sjesty, jakiej zwykł, od czasu do czasu, używać, zwłaszcza kiedy miał tzw. swoje lata. Z suchego lądu odejść zacznie przyzywać resztę rodziny, powoli, ale skutecznie. Jego wiara z pewnością jest tak wielka jak mojżeszowa, kiedy podnosił wielki sękaty kij i uderzał nim o skałę, z której wypłynąć miała woda, ożywczy strumień wprost na spragnione i spalone gardła reszty szukających obiecanej ziemi.

Repertuar mojej rodziny zaczął się kurczyć, maleć. Jakby brakowało już utworów, które można zagrać razem. Jakby ich ziemski instrument - ciało - musiał iść na rekonesans, z którego powrót stawał się niemożliwy.

Z czasem śmierć, albo sam akt umierania, był poza nami, nie docierał do nas, miał innych. Odchodziły za to przedmioty - telewizor, radio, lodówka, pralka. Ale było coś w tym odchodzeniu z rodzaju magicznych metamorfoz - pojawiały się nowe sprzęty. Ale i na nie - jak przypuszczaliśmy - kiedyś nadejdzie czas umierania. Jak nie odchodziły przedmioty, nasi dostawali raz po raz łupnia. Gorycz było by chyba łatwiej wykrzyczeć.

- Znowu, no znowu! I tak do usranej śmierci?! - zastanawiał się J., a B. niewzruszona sponad papierów odpowiadała:
- Cichaj!

Ale przecież ... Ale przecież J. nigdy, przenigdy, nie interesował się futbolem, może bardziej pięściarstwem. Ale ono znowuż mnie nie interesowało nic a nic. Widocznie zamiłowanie do kopania piłki nie zostało mi dane od J., więc od kogo? Pewnie od natury.

Wyjazdy na wieś zawsze zapowiadały w domu wielki rajwach i kłótnię, z której wydobywały się pytania - kto? z kim? do kogo? I zawsze za B. staliśmy całą trójką, a za J. wiało pustką, nikt nie chciał jechać. Nie wiadomo dlaczego, czemu, z jakich powodów. Po prostu - nie, i już. Atrakcje były zaś takie same - wspinanie się na drzewa, zbieranie owoców, sny na sianie. Ale jednak "coś" różniło Ch-nice od K-ny. "Coś" było tą właściwą i zarazem konkretną, dzieląca miarą. Na pozór błahą i abstrakcyjną, bez długości i objętości. Mogło być gwizdkiem lokomotywy zbierającym nas-podróżnych w peronie przedpokoju, na dźwięk której reagowaliśmy dzikim pośpiechem, żeby odbębnić swoje i zmykać z powrotem, w domowe zacisze.

Teraz po tych dziestu latach, wydaje mi się że owe "coś" było paralelne z określeniem "nie wie się". Jakby ich paralelność była zakorzeniona w tej samej ziemi, w tym samym pojęciu. Pochodna rzeczy leży w istocie problemu, nie w jego rozwiązaniu, bądź samej próbie rozwiązania. Prowizorka wyjścia z tej, czasem patowej, sytuacji była najbardziej kusząca, bo pierwsza.

Dziadek J. zostawił po sobie nie tylko rodzinę, ale i dom, który na czas przyjazdów i odwiedzin stawał się i moim domem. I tak było od poniedziałku do piątku, czasem soboty. W te dnie przetykane wtorkami, środami, czwartkami stawał się moim miejscem dorastania, dostawania klapsów, zdobywania wiedzy. Poznawałem jego wnętrze z oczodołów okien rozwartych szeroko, gdzie powieki zasłon odciągnięte były na boki. Za nimi znowuż rozpościerał się to świt, to świat, to droga, po której schodziłem i wychodziłem, żeby odjechać i wrócić.


C.D.N.

_________________
Mam dwadzieścia lat.
I jeszcze trochę w zanadrzu
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
PostWysłany: Sob Paź 20, 2007 7:52 pm Odpowiedz z cytatem
Christine
administrator
Dołączył: 13 Wrz 2005
Posty: 2496
Skąd: Gdańsk




ładnie piszesz, oj, ładnie Smile

_________________
Krystyna Bogusławska
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
PostWysłany: Sob Paź 20, 2007 10:53 pm Odpowiedz z cytatem
Shibbi
Dołączył: 12 Kwi 2006
Posty: 1379
Skąd: spod Maciejowej




Poczekam na dalej jj j j ... Applause

_________________
... nie zapomniałam nie e e e e e
to wszystko we mnie jest,
jak ochota na grzech,
na smutek i śmiech ....
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
PRZYSZŁO ODEJŚĆ
Forum Strona Główna » PROZA
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  

 
This is a free forum service provided by power-forums.com



Powered by phpBB © 2001-2004 phpBB Group
phpBB Style by Vjacheslav Trushkin