Forum

login.php profile.php?mode=register faq.php memberlist.php search.php ./.


Forum Strona Główna » PROZA » PSYCHOTERAPIA Idź do strony 1, 2  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PSYCHOTERAPIA
PostWysłany: Sob Cze 14, 2008 12:53 pm Odpowiedz z cytatem
Marek Jastrząb
Gość




bełkot


Ostatnio zmieniony przez Marek Jastrząb dnia Czw Cze 26, 2008 6:53 am, w całości zmieniany 1 raz
PostWysłany: Pią Cze 20, 2008 8:33 pm Odpowiedz z cytatem
Shibbi
Dołączył: 12 Kwi 2006
Posty: 1345
Skąd: spod Maciejowej




TAK


to jest pisanina psychoterapeutyczna -
Nie neguję niczego Smile
jak pomaga PISZ!!
ale nie oczekuj komentarzy bo .. nie wiadomo co napisać - jak to ocenić nie dotykając Ciebie Smile Twojej uczuciowości - chęci dzielenia się z nami Twoimi emocjami #- to trudne.
Nie wiadomo jak to zebrać. Nie schlebiam że w całość - ale choćby w "coś" bo raczej składa się w "nic" - choć nie jest "niczym".
d'oh! d'oh!
Nie jestem psychologiem, ani innym fachmanem z tej to półki. Pewni ONI by mieli więcej do powiedzenia, bo rozbieżność emocjonalna (pomijam inne - bo są) o czymś świadczy, a nawet pieczętuje.
JAK pomaga - jak Ci lżej - jak sie czujesz fajniej
PISZ .
Będę czytała - ale nie czekaj na jakieś fałszywe ochy i achy - -
bo ............... d'oh! nie umiem.

Pozdrawiam serdecznie S.

_________________
... nie zapomniałam nie e e e e e
to wszystko we mnie jest,
jak ochota na grzech,
na smutek i śmiech ....
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Shibbi
PostWysłany: Pią Cze 20, 2008 9:13 pm Odpowiedz z cytatem
Marek Jastrząb
Gość




dziękuję. W tych sprawach najistotniejsza jest TAJEMNICA i jej ulotne poznawanie. terapia pisaniem

pozdrawiam
PostWysłany: Pią Cze 20, 2008 9:15 pm Odpowiedz z cytatem
Shibbi
Dołączył: 12 Kwi 2006
Posty: 1345
Skąd: spod Maciejowej




Szanuję TAJEMNOŚĆ -

Pisz Smile

S.

_________________
... nie zapomniałam nie e e e e e
to wszystko we mnie jest,
jak ochota na grzech,
na smutek i śmiech ....
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
PostWysłany: Sro Cze 25, 2008 10:34 pm Odpowiedz z cytatem
Christine
administrator
Dołączył: 13 Wrz 2005
Posty: 2463
Skąd: Gdańsk




Zgadzam się ze Shibbi.
Teksty przeczytałam, ale niewiele mam do powiedzenia, bo nie "powaliły" mnie - to raczej blogowa pisanina, może z trochę wyższej półki.
Mam nieodparte wrażenie, że autorowi brak koncepcji na rzetelne opowiadanie, z akcją, kulminacją i puentą, a ponieważ chce pisac, pisze o niczym. To taki samonapędzający się mechanizm: zdanie powoduje następne zdanie i następne... ale niewiele mówią.
Na przykładzie tego tekstu:
zauważyłam, że opis stanu w jakim znajduje się narrator jest monotonnie powtarzany, tzn nie ma zdań kontrujących, punktujących, tylko takie, które mówią to samo w trochę innym układzie słów i odniesień. To nuży i nie wciąga. Może warto przemyslec strukturę tekstu, zaplanowac puentę, wprowadzic dialog - bo, niestety, czyjeś pseudofilozoficzne rozważania przy goleniu napewno nie poruszą czytelnika.

Ale to taka krytyka pod kątem doznań literackich - pogadac każdemu wolno, w ten lub inny sposób.

_________________
Krystyna Bogusławska
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
PostWysłany: Czw Cze 26, 2008 12:06 am Odpowiedz z cytatem
Marek Jastrząb
Gość




Sroga Pani Krystyno!

Częściowo zgadzam się z Pani krzywdzącą opinią o PSEUDOFILOZOFOWANIU i z radością stwierdzam, że nie ma Pani racji co do bredzenia przy goleniu: ja mam brodę!

ps.

a)

niech sobie Pani poczyta o rytmie i o powtórzeniach.

b)

nie pisałem, że będę tu zapraszał, ale sugerowałem, że na FL przydali by się krytycy z prawdziwej bajki. A od zaproszeń jest gospodarz, co nie?

c)

tu mam n i e w i e l e tekstów w porównaniu z ilością u Plezantropa, lecz choć i tak jest ich ZA DUŻO, to większości Pani doskonale nie zna.

buziaczki od grafomana

M.J.
PostWysłany: Czw Cze 26, 2008 7:24 am Odpowiedz z cytatem
Christine
administrator
Dołączył: 13 Wrz 2005
Posty: 2463
Skąd: Gdańsk




Nie przesadzajmy z tą srogością Smile
Czuję dobre pióro , ale z chęcią przeczytałabym coś bardziej konkretnego, niż luźne zapiski. Na stronę Plezantropa, oczywiście, zachodzę i czytam. Blogowanie ma swój sens, gdy na bieżąco odnosi sie do wydarzeń, lubię jednak gdy autor zaprasza do dyskusji, nie czuje się mentorem i nie daje "jedynie słusznej wykładni' -moje zdanie odnosi się do ogólnej tendencji w tego rodzaju pisaninie.
Jeśli chodzi o pseudofilozofię: przecież wszyscy ją uprawiamy, ja też, chociaż rano się nie golę Smile z trochę innych powodów.

Ad B.
Gospodarz jest gościnny, a przyjaciele naszych przyjaciół są naszymi przyjaciółmi Smile

_________________
Krystyna Bogusławska
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
PostWysłany: Czw Cze 26, 2008 7:48 am Odpowiedz z cytatem
Marek Jastrząb
Gość




Pani Krystyno!

Wcale nie przesadzam z tą srogością, bo sądzę, że aby wypowiadać się o czymś w stylu APODYKTYCZNYM, trzeba ZNAĆ trochę więcej, niż jeden tekst. Inaczej popada się w nieznośną i krzywdzącą manierę wygłaszania komunałów. Obiektywny osąd czyjegokolwiek pisania (filozofującej pisaniny) powinien więc być oparty na czymś więcej.

pozdrawiam nieserdecznie
PostWysłany: Czw Cze 26, 2008 8:16 am Odpowiedz z cytatem
Shibbi
Dołączył: 12 Kwi 2006
Posty: 1345
Skąd: spod Maciejowej




Ja przeczytałam wszystkie teksty zamieszczone TU -

(do PLEZA chodzę zeby nasączyć się JEGO tekstami - innych nie tykam ;), o FL-u nie wspomnę)


nie komentowałam, bo nie umiałam powiedzieć NIC - d'oh!


Czy TY masz dystans do swojej twórczości ?? Czy pułapka bycia "autorem" Cię nie oszczędziła y y y y ???
S.

_________________
... nie zapomniałam nie e e e e e
to wszystko we mnie jest,
jak ochota na grzech,
na smutek i śmiech ....
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
PostWysłany: Czw Cze 26, 2008 9:32 am Odpowiedz z cytatem
Marek Jastrząb
Gość




Pani Krystyno!

Dystans mam i choć piszę od przeszło 40 lat,ciągle mam wrażenie, że nie umiem. Ale nasze spory polegają na tym, że chce Pani wyrokować na podstawie niewielu tekstów. To jest przywara wielu tak zwanych krytyków: czytają autora PO ŁEBKACH, a mówią o nich tak, jakby wiedzieli o nich WSZYSTKO.

Przez długi czas pisałem recenzje z wielu poetyckich i prozatorskich książek. Jedne były do kitu, inne odwrotnie. Lecz nawet o tych nieudolnych starałemła, się nie mówić żle i nie zdarzyło mi się rzec, iż są bełkotliwym gaworzeniem o przysłowiowej dupie Maryni. Przeciwnie, nawet z tekstu marnego, wydobywałem zalety. Co miało ten sens, że nigdy nie należy skreślać autora, tylko należy go ZACHĘCAĆ. A to, co Pani uprawia, jest ZNIECHĘCANIEM. Tym bardziej mi przykro.

W swoim życiu spotkałem niejednego powierzchownego krytyka (krytykanta). W takich momentach zadawałem sobie pytanie: KTO TO MÓWI? Co napisał i ile?

Czytam teraz wypociny o Ryszardzie Kapuścińskim. Tak się składa, że wielokrotnie czytałem książki tego Mistrza słowa. Jest znany i doceniany na świecie. Tłumaczony na przeszło 20 języków, a wypowiada się na Jego temat jakiś nieznany chmyz..

pozdrawiam i znikam.
PostWysłany: Czw Cze 26, 2008 9:47 am Odpowiedz z cytatem
Christine
administrator
Dołączył: 13 Wrz 2005
Posty: 2463
Skąd: Gdańsk




Jestem zdziwiona i zakłopotana: a gdzież to ja sie wypowiadałam "w stylu APODYKTYCZNYM, "?
W całej wypowiedzi kładłam nacisk, że moim zdaniem, podkreślam - moim zdaniem, autor sprawnie posługuje się piórem, ale mnie nie zainteresował, bo akurat takiego pisania nie lubię. Może nie to, że nie lubię, odkładam je na później, mając ograniczony czas, wybieram literaturę , która wnosi coś bliższego moim zainteresowaniom.
O pseudofilozofii miało być żartobliwie, bo przecież każdy lubi sobie pofilozofować.
Zdaje mi się, że autor w innym miejscu apelował, aby pisać krytycznie, a nie głaskać się po główkach?

_________________
Krystyna Bogusławska
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
PostWysłany: Czw Cze 26, 2008 10:34 am Odpowiedz z cytatem
Marek Jastrząb
Gość




jak nie mam nic do powiedzenia (bo mnie to nie interesuje - rajcuje, nie leży itd.,to się nie męczę udzielaniem zbędnej infromacji, że wisi mi, co i jak jest napisane.

Rzeczywiście, nie chodzi o głaskanie, lecz o MERYTORYCZNĄ krytykę. A krytyka jest wtedy MERYTORYCZNA, gdy zna się większość tekstów. Znając ich mniej, jest się TYLKO KRYTYKANTEM.
PostWysłany: Czw Cze 26, 2008 11:00 am Odpowiedz z cytatem
Christine
administrator
Dołączył: 13 Wrz 2005
Posty: 2463
Skąd: Gdańsk




No to jesteśmy w kropce: nie ma komentarzy - źle autor nawołuje do krytyki.
Krytykujemy - jesteśmy nieznośnymi krytykantami.
Poproszę o dzieła zeb rane autora, wtedy będę może miała zaszczyt wypowiedzieć się Smile

_________________
Krystyna Bogusławska
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
PostWysłany: Czw Cze 26, 2008 12:49 pm Odpowiedz z cytatem
Marek Jastrząb
Gość




napisałem, że chodzi o WNIKLIWĄ krytykę. A to znaczy -WSZECHSTRONNĄ, MERYTORYCZNĄ i OBIEKTYWNĄ. A nie WYCINKOWĄ, POBIEŻNĄ I TENDENCYJNĄ.

W jednym z komentarzy napisałem, że choć piszę od wielu lat, to nie obrażam się. Pisałem o tym parę godzin temu, ale zdanie to jest aktualne nadal, bo nie zmieniam zapatrywań co minutę. Nie jest to więc gówniarska rejterada, ale decyzja świadoma i przemyślana: nie pcham się z sercem tam, gdzie wyrokuje się o mnie na podstawie nieczytanych tekstów.

Komentarze innych nie były tak napastliwie beznadziejne. Jeszcze raz powtórzę: pisałem o tym, że tu możemy się czegoś WSPÓLNIE NAUCZYĆ. No a który komentator zaczyna WSPÓLNĄ NAUKĘ od powiedzenia rozmówcy, że to, o czym pisze, to są brednie niedzielnego filozofa?
PostWysłany: Czw Cze 26, 2008 1:00 pm Odpowiedz z cytatem
ella_hagar
Dołączył: 01 Mar 2006
Posty: 739
Skąd: Warszawa




Ojej, co to się porobiło.
Marku ? Dlaczego od razu odchodzisz i kasujesz teksty? Jakoś gwałtownie reagujesz. Smile
Niepotrzebnie.
Jak widzę - jesteś wrażliwcem artystycznym, w dobrym tego słowa znaczeniu, ale...

A sroga Krysia nie jest taka sroga, jak wyczytałeś. Naprawdę.
Kto się boi Christiny? Nikt! Smile))
Ona nie miała złych zamiarów, ale na pewno powiedziała prawdę. Swoją prawdę – to co czuje, myśli.
I zauważ, że tylko ona jedna.
Marku, to tylko jedna opinia. JEDNA. Co z Tobą ?

Poza tym Christine NIE napisała nigdzie, że to co piszesz, to brednie niedzielnego filozofa.
I nie miała intencji „przyłożenia” autorowi.
To Twoja nadinterpretacja.
No, przecież musisz to wiedzieć – nie osadzajmy zanim nie zrozumiemy. Smile Proszę....

Myślę sobie tak: Musimy przyzwalać na niepodobanie się utworów. I to też nic złego, jeśli ktoś nam powie, co go razi w naszym utworze, a my podejmiemy rozmowę, zgodzimy się bądź nie, porozmawiamy bez urazy.

Serdeczności dla Ciebie Marku i dla Christiny.

PS. Zostań.

_________________
[eh]
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
PSYCHOTERAPIA
Forum Strona Główna » PROZA
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 2  
Idź do strony 1, 2  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  

 


This is a free forum service provided by power-forums.com



Powered by phpBB © 2001-2004 phpBB Group
phpBB Style by Vjacheslav Trushkin