| Ewan_McTeagle |
|
|
 |
| Dołączył: 13 Wrz 2005 |
| Posty: 102 |
| Skąd: Łódź |
|
|
 |
 |
 |
|
Linia godziny, 23.34 do następnego pociągu. W głowie ludzie,
na peronie. Niebo, księżyc i gwiazdy będą oceniać przeznaczenie;
po wzroście, wyglądzie i ogólnym wrażeniu jakie sprawiam.
Palce żółkną od kolejnego papierosa. Lewa dłoń szuka rytmu
na dębowym blacie. Odkształcona przez gruby notatnik ze słowami,
które być może ktoś, kiedyś nazwie poezją.
Wychodzę więc, by zrzucić dym, Toma Waitsa i knajpiane
sztuczki. Wrócę, jeszcze tylko spojrzę na wschód, na zachód,
północ i południe. Zagram ulubioną piosenkę jej kota. Wyduszę
melancholijnie ostatnie pożegnanie.
Jeśli uczucie nie może być rozdzielone w równym stopniu
to dobrze. Wezmę wszystko, lecz nie odwzajemnię już
nawet westchnienia. |
|