 |  | | Rainer Maria Rilke - Abisag |
|  |
Wysłany: Wto Mar 25, 2008 1:31 pm |
|
|
| judzin |
|
|
 |
| Dołączył: 25 Sie 2006 |
| Posty: 23 |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Rainer Maria Rilke
Abisag
I
Sie lag. Und ihre Kinderarme waren
von Dienern um den Welkenden gebunden,
auf dem sie lag die süßen langen Stunden,
ein wenig bang vor seinen vielen Jahren.
Und manchmal wandte sie in seinem Barte
ihr Angesicht, wenn eine Eule schrie;
und alles, was die Nacht war, kam und scharte
mit Bangen und Verlangen sich um sie.
Die Sterne zitterten wie ihresgleichen,
der Duft ging suchend durch das Schlafgemach,
der Vorhang rührte sich und gab ein Zeichen,
und leise ging ihr Blick dem Zeichen nach - .
Aber sie hielt sich an dem dunkeln Alten,
und von der Nacht der Nächte nicht erreicht,
lag sie auf seinem fürstlichen Erkalten
jungfräulich und wie eine Seele leicht.
II
Der König saß und sann den leeren Tag
getaner Taten, ungefühlter Lüste
und seiner Lieblingshündin, der er pflag - ,
Aber am Abend wölbte Abisag
sich über ihm. Sein wirres Leben lag
verlassen wie verrufne Meeresküste
unter dem Sternbild ihrer stillen Brüste.
Und manchmal, als ein Kundiger der Frauen,
erkannte er durch seine Augenbrauen
den unbewegten, küsselosen Mund;
und sah: ihres Gefühles grüne Rute
neigte sich nicht herab zu seinem Grund.
Ihn fröstelte. Er horchte wie ein Hund
und suchte sich in seinem letzten Blute.
Rainer Maria Rilke
Abisag
I
Leżała. Jej dziecięce ramiona
przywiązały służebnice do starego ciała,
które godzinami słodko ogrzewała,
zwiędłą jego twarzą trochę przestraszona.
Pod licem brodatym czasem uśmiech gasi,
gdy sowa zapłacze żałośnie wśród ćmy;
coś wypełza i patrzy i o nią się łasi,
pełne namiętności świecą w mroku kły.
Gwiazdy migotały jak to gwiazdy nocą,
zapach się cudowny błąkał od alkowy,
znaki ktoś wysyła zasłoną szamocząc,
jej wzrok sunie cicho i znaki te łowi.
Lecz ona przy mrocznym staruchu zostaje
odarta z nadziei nocnego spełnienia,
zimne księcia łono ogrzewa wytrwale,
dziewicza i lekka jak duszy westchnienia.
II
O dniu przebrzmiałym rozmyślał król tak,
czynach chwalebnych, niespelnionej chuci,
o suce ulubionej szybkiej jak ptak –
Wieczorem nad królem wygięła Abisag
swoje ciało. Cale życie króla było jak,
opuszczony brzeg, które morze cuci
leżące pod gwiazdami jej uśpionych piersi.
Jako znawca kobiet widzi on od razu,
spod brwi wiszących nad posępną twarzą,
nieruchome usta spragnione pieszczoty;
jej zmysłowość giętką jako młody pęd,
nie szuka z nim żadnej miłosnej wspólnoty.
Przeszyty mrozem, słuchal jak pies, i
zbierał resztki sił w swej stygnącej krwi.
Tłumaczyl Eugen Jelonek (judzin),
Altena,19.03.2008 |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Sob Lip 05, 2008 1:11 pm |
|
|
| Christine |
| administrator |
 |
 |
| Dołączył: 13 Wrz 2005 |
| Posty: 2463 |
| Skąd: Gdańsk |
|
|
 |
 |
 |
|
Nieznajomość języka niemieckiego nie pozwala mi na porównanie, ale polska wersja jest napisana współczesnym językiem, co uważam za wielką zaletę.
Przybliżyłeś wielkiego poetę, brawo. |
|
_________________ Krystyna Bogusławska |
|
|
|
| Forum Strona Główna » PRZEKŁADY |
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
|
|
|
|
|