| Ewan_McTeagle |
|
|
 |
| Dołączył: 13 Wrz 2005 |
| Posty: 102 |
| Skąd: Łódź |
|
|
 |
 |
 |
|
Między nami cisza
jak przy spotkaniu dwóch nieznajomych
ryb w rzece. Nie mamy, nie potrzebujemy parasoli
a deszcz pada do uszu odbierając telefony.
„To nasz cień – słyszymy w słuchawce - tam nad rzeką.”
Słońce zachodzi niczym bomba wodorowa
na wstecznym. Drzewa wiosną zrzucają liście,
ona w zwiewnej bluzce, bez stanika cztery lata temu
przechodzi obok z nadzieją, że do siedemnastki
zazna trochę szczęścia. W przystępnej formie.
Z dwojga ludzi w objęciu zawsze wolałem
jej ciało podczas, gdy moje w swej postaci
przylegało luźno. Jak tył głowy maszerowało
pod prąd. Niczym najsamotniejsza ryba świata.
Dwa razy usiadła myśląc, że
być może ktoś uwierzyłby w to niebo,
gdyby było fragmentem obrazu. |
|