matka ubrana
w garnki i talerze
skrobie
siedząc na stołku
zwyczajne pacierze
mleko sie skundliło
przypalonym świtem
ojciec w drzwiach pijanych
dzień otwiera zgrzytem
w pokoju na ścianie
Trójca przenajświętsza
nie mogłem wypłakać
bluźnierstwa ni wiersza
_________________ nie bawię się słowami na które mnie nie stać
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1