Wysłany: Pią Maj 12, 2006 12:55 am |
|
|
| Christine |
| administrator |
 |
 |
| Dołączył: 13 Wrz 2005 |
| Posty: 2463 |
| Skąd: Gdańsk |
|
|
 |
 |
 |
|
Szparag przyjacielem kobiety
szparag - jak sama nazwa wskazuje jest to coś, co kobiety uwwielbiać muszą. Jestem kobietą, więc jedząc szparagi mruczę z rozkoszy, jak kot Bazyli wpijając mi się zębami i pazurami w szyję.
Dobre są, a raczej - dają rozkosz podniebieniu - w każdej postaci, a najprostsza; sote' a la wode' , polane masełkiem z przyrumienioną tartą bułeczką, jest chyba najbardziej wykwintna.
Największą sztuką jest wybór pęczka tego przysmaku z dostępnych na rynku oraz obranie ze skórki.
Szparag powinien być ... gruby, długi, tryskający sokiem. Ale takie rzadko uświadczysz na naszym zacofanym rynku. Są zbyt długo przetrzymywane , odświeżane wodą i ponownie wystawiane na słońce, co zbrodnią jest.
Gdy uda nam się zdobyć takie niezbyt jeszcze złykowaciałe, to trzeba bardzo, bardzo ostrożnie obrać je ze zwierzchniej powłoki. Praca ta wymaga dużego wyczucia, bo grubiej skrobiemy u podstawy, starając sie pozbyć włókien, a bardzo lekko przy cieńszym końcu. Główki nożem nie wolno dotykać wcale.
W świecie cywilizowanym do gotowania szparagów są specjalne garnki, tak skonstruowane, że szparag gotuje się na stojąco, dumnie wystawiając ponad wrzątek główkę. U nas nie ma jeszcze, więc trzeba sobie poradzić układając je tak w płaskim rondelku, aby główki co nieco wystawały.
Do osolonej wody , w której będą dochodziły, dobrze jest dodać trochę mleka - będą delikatniejsze :)
Po ugotowaniu - już tylko odcedzić, polać masełkiem i rozkoszować się - smacznego. |
|
Ostatnio zmieniony przez Christine dnia Pią Maj 19, 2006 6:29 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Pią Maj 12, 2006 10:10 pm |
|
|
| ella_hagar |
|
 |
 |
| Dołączył: 01 Mar 2006 |
| Posty: 739 |
| Skąd: Warszawa |
|
|
 |
 |
 |
|
No, to szparagi w dłoń, proszę pań. I panów. Bardzo eleganckie warzywo.
Smaczne, lekkie kolacyjne danko, jeżeli oczywiście oszczędnie potraktujemy masełko.
Do tychże szparagów spróbować można na przykład czerwone Cabernet.
Ciekawe dlaczego Christine nazwała szparaga przyjacielem kobiet?
Aaa... bo po szparagach są erotyczne sny. Babcia mi mówiła...
Christine, bardzo plastycznie i wyraziście z tym szparagiem.:
"mruczę z rozkoszy, jak kot Bazyli wpijając [...] zębami i pazurami ... w szyję"
"dają rozkosz [...] - w każdej postaci, a najprostsza; sote' a la wode' "
"powinien być ... gruby, długi, tryskający sokiem"
"trzeba bardzo, bardzo ostrożnie obrać je ze zwierzchniej powłoki. Praca ta wymaga dużego wyczucia"
"Główki nożem nie wolno dotykać wcale"
"gotuje się na stojąco, dumnie wystawiając ponad wrzątek główkę"
"i rozkoszować się"
Hmmm... Gorąco po tym winie czy cóś...
:D :wink: :D |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Nie Maj 14, 2006 12:07 am |
|
|
| Christine |
| administrator |
 |
 |
| Dołączył: 13 Wrz 2005 |
| Posty: 2463 |
| Skąd: Gdańsk |
|
|
 |
 |
 |
|
Dlaczego szparag najlepszym przyjacielem kobiety?
Po prostu: ma dużo witaminy E.
A ty co myślałaś frywolna białogłowo...?
:) |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Nie Maj 14, 2006 7:57 pm |
|
|
| ella_hagar |
|
 |
 |
| Dołączył: 01 Mar 2006 |
| Posty: 739 |
| Skąd: Warszawa |
|
|
 |
 |
 |
|
Frywolna białogłowo? A co ty sobie pomyślałaś, Christino, że niby o czym ja sobie pomyślałam?
Byłam naprawdę bardzo ciekawa, jak to ze szparagami jest, że one takie ulubione przez białogłowy (osobiście nad szparagi przedkładam pomidory).
A wiecie ? Szparagi zawierają m.in.: sód, potas, magnez, wapń, mangan, żelazo, miedź, fosfor, fluor, chlor, jod, karoten, witaminy: B1, B2, B6, C; kwasy: nikotynowy, pantotenowy, foliowy, szczawiowy
Zas męska cera jest grubsza i bardziej tłusta niż u kobiet, ale problemy z nią są podobne. Dlatego witamina E, której nie zawierają szparagi, jest niezbędna każdej płci.
Dobra. Przyznam się.
Na myśli miałam myśl, która mówiła o tym, że nie można życia traktować całkiem na poważnie.
:D :D |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Nie Maj 14, 2006 8:17 pm |
|
|
| Shibbi |
|
 |
 |
| Dołączył: 12 Kwi 2006 |
| Posty: 1345 |
| Skąd: spod Maciejowej |
|
|
 |
 |
 |
|
eh seksówo tryskająca sokiem
ja się nie boję, znaczy nie krępuję i przyznam, że czytając zachwałki szparagów wypisanych cudnie przez christine - miałam na myśli - najnormalniej w świecie penisa i to w całej krasie tryskającego sokiem
Nic nie poradzę na to, że myśli nasze się zbiegły :wink: Wina w opisie był chyba na tyle jednoznaczny, że - że niech ktoś spróbuje pomyśleć podczas czytania o szparagach - o szparagach, to znaczy, że jest zboczony i jużżżżżżżżż
Kocham WAS obie -
a przepis - pycha a a a a a a a  |
|
_________________ ... nie zapomniałam nie e e e e e
to wszystko we mnie jest,
jak ochota na grzech,
na smutek i śmiech .... |
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Nie Maj 14, 2006 9:28 pm |
|
|
| Christine |
| administrator |
 |
 |
| Dołączył: 13 Wrz 2005 |
| Posty: 2463 |
| Skąd: Gdańsk |
|
|
 |
 |
 |
|
Shibusie, co za zbereźne myśli przychodzą ci do główki!
CzytaJ: sód, potas, magnez, wapń, mangan, żelazo, miedź, fosfor, fluor, chlor, jod.
Mało?
To jeszcze: karoten, witaminy: B1, B2, B6, C; kwasy: nikotynowy, pantotenowy, foliowy, szczawiowy.
No.
I czego więcej trzeba? |
|
|
|
|
Wysłany: Pon Maj 15, 2006 6:48 am |
|
|
| Shibbi |
|
 |
 |
| Dołączył: 12 Kwi 2006 |
| Posty: 1345 |
| Skąd: spod Maciejowej |
|
|
 |
 |
 |
|
nio ...... takie :wink:
Ale i tak WAS obie kocham - za obrane szparagi i ten cymes w ustach , że nie wspomnę o sterczących główkach z garnka :P łoooł - cudności  |
|
_________________ ... nie zapomniałam nie e e e e e
to wszystko we mnie jest,
jak ochota na grzech,
na smutek i śmiech .... |
|
|
|
| Forum Strona Główna » POETYCKA KUCHNIA |
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
|
|
|
|
|