| Messalin Nagietka |
|
 |
 |
| Dołączył: 17 Kwi 2006 |
| Posty: 390 |
| Skąd: Ciechanów |
|
|
 |
 |
 |
|
zacz, za Stawami, które do Szulmierza
z dawna wpisane jak na niebie księżyc,
gdyć łeb wychyli z pochmurnego pierza
gdzież po północy na północy cięży
góra, dyć, z której lepiej zmiatać, bo też
jeszcze wykraczę albo co naplotę,
nuż, śmiałków było na tuziny, którym
pod górę iść by, gdyby im się chciało,
acz, w mroku zwidy obdarte ze skóry
i na cóż owym wystawiać swe ciało,
gdyć grosza nie da nikt z powodu ducha,
któregoć może zda się udobruchać,
zacz, z góry księżyc leniwym półkolem
spod chmur raz dźgnął coś, dyć, na wzgórzu zielsko
i wysypało się lasem i polem
i oświeciło całą łaź szulmierską,
aż ludzie z chałup wystawili pyski,
zacz, w nocy jakieś dzionkowe przebłyski,
nuż, śmiałków kolej chciała iść, obaczyć,
lecz zbyt leniwe towarzycho nijak
wyjść ze wsi w pole nie ma jak i na czym,
dyć, światłość taka pewnie i niczyja
alboć my jakie nieuczone w wierze,
lepiej do domów i zmawiać pacierze,
zacz, raz kolejny będzie za lat setki
poznać, co w górze siedzi, gdyć współczesność
od własnych cudów woli aby metki
na cudach były, acz, niespanie drze noc
i precz z tą górą, która za Stawami
w czynnościach śmiałków jedynie co mami,
a piach wyległy przed wiekami takoż
jak ludzie dzisiaj wbrew wszelkiemu prawu
chciał się przypatrzeć księżycowym znakom
i nuż pagórek siłą zszedł ze Stawów
gdyć do Szulmierza pod nocy osłoną
zdążasz, racz wiedzieć, baj zmyślona ponoć. |
|