| Messalin Nagietka |
|
 |
 |
| Dołączył: 17 Kwi 2006 |
| Posty: 390 |
| Skąd: Ciechanów |
|
|
 |
 |
 |
|
raz wodzie w stawie zachciało się barwić,
a że pod dworkiem był brzeg jej, zmyśliła,
że dworską wodą jest, acz, dajcie farby,
dudliła falą, w jakiej toń i siła
panicznie pańska, czy ktoś z was mnie pojmie,
nuż, wicher stanął, czy to było do mnie?
z tobą nie gadam, dworska etykieta,
nie daje mocy aby ducha prosić,
jam dworska woda, a nadto kobieta,
któraż z niewidką ma już zwidy dosyć,
przyoblecz waści choćby ziel naskórek,
acz, możech byś mi przyprowadził chmurę?
na cóż ci ona? czymże ma ci służyć?
a możech lepiej korona ci z drzewa?
gdyć chmurę zerwę, dojść możech do burzy,
acz, na pioruny, ciebie i wiór nie wart,
nań liść opadnie, toż zmoczony, zgnije,
nuż, gdzie ci z brzegu odpadły lilije?
zdjęłam ozdóbki i w nagości czekam
byś wreszcie ruszył toś na czym tu siedzisz,
zacz, wicher dodał, z ciebie, dyć, nie rzeka,
jeno gar wody, a ze mnie jest dziedzic
i zamilcz lepiej, bo na wodoleja,
nuż, etykieta każe gadać – breja,
takoż paplali dzień cały, a nocą
w wodzie coś pękło, klejąc się powierzchnią,
a wicher wcisł się w spękania, łomocąc
własną niewidzę i niewiedzę, zeszło
mu się do rana, oboje dworzaki,
acz i obstawiać niewiadomo za kim,
a możęch wszystkoć od wody do wichra
barwie nadane, żech oboje z boku,
zacz, kiedyż kłótnia niebacznie ucichła,
gdyć wodę rzęsa nakryła, a z okuć
blasku nad dworkiem wicher złapał chmurę,
nuż, biło w wodę jak w nadworną kurę |
|