Wysłany: Sob Lut 03, 2007 2:38 am |
|
|
| KsięgaDawida |
|
|
 |
| Dołączył: 21 Kwi 2006 |
| Posty: 297 |
| Skąd: Warszawa |
|
|
 |
 |
 |
|
| Nie pisalem,ze Rafal Fagas jest grafomanem ale,ze zawyża procent grafomanii w sieci,twierdzac,że 99% to "najczystsza grafomania" a to zupełnie CO INNEGO. Wypada czytac ze zrozumieniem. Twierdzenie,ze ktos coś zle ocenil nie oznacza,że on sam jest do kitu.Jak przypuszczalem,co potwierdzasz. "Fagas" to pseudonim.Poza siecią nie lubię posługiwania sie pseudonimami,a zwłaszcza polemiki czy również powoływania się na materiały sygnowane pseudonimami lub literkami. Z 'nickiem" można polemizować,bo w jakiejs mierze wie się ,zwłaszcza na małym portalu, z kim się polemizuje. Na nick też trzeba sobie "zapracowac". I jakaś odpowiedzialnosć tu jest.(Nie chodzi o odpowiedzialność karną).Pseudonim używany w pismie papierowym od takiej odpowiedzialności zwalnia.Dzis jako "Fagas"mogę twierdzić to i to,a jutro jako"Szymcio" coś wrecz przeciwnego. I jest zgrywa,zabawa. A konsekwencji żadnej.Mogę polemizować ze sobą, udawac jakiegos czytelnika,robic sobie klakę.I tak czesto bywa w gazetach; drukuje sie lipne listy czytelniow,ciagnie tasiemcowe dyskuje... |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Sob Lut 03, 2007 11:13 am |
|
|
| Christine |
| administrator |
 |
 |
| Dołączył: 13 Wrz 2005 |
| Posty: 2469 |
| Skąd: Gdańsk |
|
|
 |
 |
 |
|
Księgo Dawida, czy czepialstwo sprawia ci przyjemność?
A ja myślałam że dyskutujemy.
A propos uważnego czytania - proszę, czytaj uważnie także nasze komentarze, bo ich sens tobie umyka.
Z nieszczęsnym "Fagasem" zgadzamy się co do meritum. uważamy że nieźle uchwycił i opisAŁ samo zjawisko, a z drugiej strony przegiął z procentowym wyliczeniem grafomanii. Nie sądzę, żeby komukolwiek udało się ustalić faktyczne liczby i procenty, przecież to co dla jednych jest grafomanią, dla innych nie koniecznie...
Poza tym nawet na przykładzie- obserwacji Amarylisa, mogę powiedzieć, że bardzo zmienia się wszystko. Raz jest kompletny zastój na forum, raz króluje miernota i grafomania, a znowu innym razem jest dużo dobrej, ambitnej poezji.
Ponieważ Księga Dawida wolał się zagłębić w złośliwostki, zamiast napisać o negatywnych stronach twórczości internetowej, jak wcześniej obiecał, napiszę o swoich spostrzeżeniach.
Po pierwsze - to, według mnie, ulotność, krótkotrwały żywot, np. literatury w necie.
Publikujemy coś i nawet jeśli ma dużo czytelników, to tylko przez krótki okres.
Niby są archiwa, do których można wracać i czytać ponownie, ale głównie jest to okres widoczności na głównej stronie. Potem naszą uwagę zaprząta coś innego.
Po drugie - brak autorytetów lub fałszywe autorytety powodują dziwne lansowanie nienajlepszych tekstów. Wytwarzają się też opiniotwórcze TWA które potrafią mierne teksty uznać za wybitne, a dobre - udupić.
Różnie są oceniane te same teksty na różnych forach, więc może dobrze, że jest ich tak dużo, bo wstawiając na kilku, można sobie wyciągnąć jaką średnią. |
|
Ostatnio zmieniony przez Christine dnia Wto Lut 20, 2007 1:40 pm, w całości zmieniany 1 raz _________________ Krystyna Bogusławska |
|
|
|
Wysłany: Pon Lut 05, 2007 1:24 am |
|
|
| KsięgaDawida |
|
|
 |
| Dołączył: 21 Kwi 2006 |
| Posty: 297 |
| Skąd: Warszawa |
|
|
 |
 |
 |
|
Pani,Krystyno; obiecywalem ale nie mam czasu . A "z drugiej strony" (używajac tego "komunistycznego" zwrotu,którego nie cierpię) nie chcę pisać komunałów czy oczywistości. Mam kilka głębokich przemyśleń i zastanawiam sie czy warto je upowszechniać. Ostatecznie żyjemy w kapitalizmie czy -jak kto woli- w systemie rynkowym,który polega na RYWALIZACJI. W dyskusjach ta rywalizacja to,chyba,podawanie argumentow,a nie glosowanie.
Moje "czepialstwo" polega właśnie na ARGUMENTOWANIU takich lub innych pogladów.
Cieszy mnie to,ze zgadzamy się z oceną artykułu Fagasa,a głownie z tym,ze "przegiął z procentowym wyliczeniem grafomanii". Właśnie innego zarzutu merytorycznego nie stawiałem,a oprotestowalem przypisywanie mi poglądu,ze uważam Fagasa za grafomana.Nie znam faceta ani jego twórczosci publicystycznej czy krytycznej,nie ośmielałbym się,więc, na ten temat wypowiadac. Prawdę mówiąc ocena "twórczości" publicystycznej Fagasa WCALE mnie nie interesuje.
Gdy chodzi o przeciwstawienie "sieć=grafomania' contra " profesjonalna książka = arcydzieło" to polecam dyskusję na forum "Nieszuflady",a zwlaszcza realistyczną wypowiedz Anety Kaminskiej i parę rozsądnych uwag Radosława "Pietruchy" To bardzo realistyczne,młode i świeże spojrzenia na sprawę "SPP czy ZLP".Aneta była przewodniczącą Koła Mlodych przy Warszawskim Oddziale ZLP,więc wie o czym pisze, i co ocenia.
Zrezygnowala z kurateli ZLP i grupą kolegów uciekła spod opiekuńczych skrzydeł. W rezultacie ten socrealistyczny relikt przestał istnieć.Analogiczny twór (Koło Młodych) nie istnieje i nie istniał przy warszawskim SPP.
W sprawie "profesjonalizmu i grafomanii" mam jasne,zdecydowane i ugruntowane stanowisko; wszystcy jesteśmy w mniejszym czy większym stopniu..... grafomanami ,bo MUSIMY lubieć ,to co robimy.Wszystcy też nie jestesmy profesjonalistami.Każda sztuka jest dziełem AMATORÓW.Jeśli ktoś uważa się za PROFESJONALISTĘ to znaczy,ze jest skończony i już niewiele ma do POWIEDZENIA. Naturalnie mówię o samoocenie,o ocenie wewnętrzej, a nie MASKACH czy POZACH.To sprawa dla psychoanalitykow.
Od "internetu" mnie i ,zapewne, część moich kolegów, odrzuca nie KRÓTKOTRWALOSĆ prezentacji,jej ulotnosć, ale NISKI poziom WIĘKSZOSCI publikowanych tekstów SKOJARZONY z WIELKA PEWNOSCIA SIEBIE sporej częsci (przeważającej?) Autorów .Czesto argumentację i wiedzę merytoryczną zastępuje SUBIEKTYWNE przekonanie,że "tak jest jak nam się WYDAJE".
Dlatego też cieszę się,ze WYJATKOWO, na tym portalu jest miejsce na naukę WARSZTATU i uwagi teoretyczne.Widzę jednak,ze jest to miejsce słabo uczęszczane.
Drugi ważny MANKAMENT "sieci" to PODEJRZANY status AUTORA,ktory jednoczesnie występuje w roli CZYTELNIKA i krytyka.
I to byłoby "na tyle" jak mawial "profesor" Stanisławski". Ukłony. |
|
|
|
|
Wysłany: Pon Lut 05, 2007 1:42 am |
|
|
| KsięgaDawida |
|
|
 |
| Dołączył: 21 Kwi 2006 |
| Posty: 297 |
| Skąd: Warszawa |
|
|
 |
 |
 |
|
| MAS (Mutual Admiration Society) to lepsze określenie niż TWA. I wcale nie dlatego,ze to termin angielski.W MAS nacisk pada na "wzajemność" w TWA na"Towarzystwo". Z punktu widzenia obowiązujących w językoznastwie rozstrzygnięć praskiej szkoły w kwestii "novum-datum" jest to odmienny punkt widzenia. Nota bene na tym przykladzie widac jak dwa różne języki inaczej wyrażaja świat,co zresztą "nasz" Ajdukiewicz twierdzil już w latach dwudziestych ubiegłego stulecia.Od MAS należłaby rozpocząć wszelkie rozważania w tej,moim zdaniem, drugorzędnej sprawie. |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Sro Lut 28, 2007 5:56 pm |
|
|
| Agape |
|
|
 |
| Dołączył: 12 Gru 2006 |
| Posty: 182 |
| Skąd: Będzin |
|
|
 |
 |
 |
|
Poezja to - faktycznie POEZJA. Nie ważne gdzie są przelewane myśli, czy na monitor, czy na kartkę papieru, czy na płot sąsiada. Jeżeli tylko słowa są przelane mądrze i sprawnie to nie ma to znaczenia na co je przelewamy, bo nie tracą swojej mocy.
Poza tym, kazdy kto zajmuje się, bądź chce się tym rzemiosłem zajmować 'na poważnie' zawsze dąży do tego samego, żeby mieć jak największą liczbę odbiorców, żeby być moze kiedyś wydać swój własny tomik, ... żeby ktoś zapamiętał jego słowa, i żeby wreszcie ktoś mógł znaleźć w słowach autora, cząstkę siebie.
Pozdrawiam |
|
|
|
|
|