gdybym zaraz mógł wrócić
to by nie było tego co w końcu było
objawiło się w ciemną nieprzebraną noc
czułem na poduszce zdyszane serce któremu odebrano mowę
jeśli przed wszystkim tylko pustka i śmierć
to też przed Bogiem
ty nie miałaś takowego przede mną
ja owszem wznosiłem dłonie ku cielcom nie ze złota
tylko z gliny i popiołu
na pokuszenie zwiodłem się w niepoliczalnych sekundach
gdybym zaraz mógł wrócić
i odczarować się z ramion i pachnących włosów jej
to by nie było gdybania co by nie było tego co w końcu było
na końcach palców opuszki nadęły się od dotykania
nie sypiam jak dawniej
nie dobrze bez ciebie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1