| Bojan |
|
|
 |
| Dołączył: 15 Gru 2005 |
| Posty: 271 |
|
|
|
 |
 |
 |
|
W KWIETNIU U STAREGO PANA M.
W Giverny nie kwitną jeszcze nenufary
chociaż łukowaty po japońsku mostek
ugina się od przechodzących po nim gości
Gdy pan M. spaceruje przez senne Giverny
swój słomkowy kapelusz musi trzymać w dłoni
nie nadążyłby uchylać jego ronda
przed mijającymi go przechodniami
Jak tam żona Jean Paul czy już zdrowa
a winnice zapowiadają urodzajne zbiory
droga pani Vernet
Przed długim piętrowym domem
dywany z kwiatów jeszcze nie całkiem rozkwitłych
tłumy gości wydeptują żwirowane alejki
i w pokojach domu także gwar i szum
Stary pan M. z siwą rozwichrzoną brodą
z dumą pokazuje dzieło swego życia
którego nie pomieszczą żadne galerie świata
W Giverny nie kwitną jeszcze nenufary
ale jak zawsze liczni goście
i tak z pasją celują z luf fotoaparatów i kamer
w mętnie zielonkawe wody stawu
W salonie z pamiątkami stary pan M.
w otoczeniu licznej familii i przyjaciół
zaciera ręce i uśmiecha się z zadowoleniem
z ogromnych fotogramów na ścianach
i w gablotach, w których niczym w jego płótnach
zamieszkało tak wiele odcieni ciepła |
|