| Ewan_McTeagle |
|
|
 |
| Dołączył: 13 Wrz 2005 |
| Posty: 102 |
| Skąd: Łódź |
|
|
 |
 |
 |
|
Są wspaniałe poranki, gdy deszcz pada orkiestrą
symfoniczną. Plątaniną wybiórczych gazet. Radia
nie na tyle katolickiego, by nie być świeckim.
Słucham wszystkiego z zaciekawieniem patrzę na
kobietę w łóżku. Niską i zgrabną mimo niedbałości
o linię. Pije czerwone wino na białej pościeli
wyzywając mnie od najgorszych. Zabiera mi oddech,
gdy dopijając kawę wciąż nie wiem
jak jej nie kochać?
"Quos amor verus tenuit, tenebit."
Są wspaniałe wieczory, choć podobno są też tacy,
którzy za wszelką cenę trzymają się zmysłów.
To już jest chore. Bo cóż zdrożnego jest
w śpiewających żabach? Każdego ranka na nowo
konstruujących niebo z tafli wody. Cóż złego
w kocim śnie i czasie sekundowo naliczającym nam
futra? W wytrawnym seksie, w piciu niczym pijak
jeśli nigdzie mi się nie spieszy?
Nie ma się czego wstydzić. Bóg to sobie wszystko
obmyślił. Jak zawiasy w oknach. I ja to uwielbiam
na swój sposób lekko
nie domknięte. |
|