Wysłany: Pon Wrz 22, 2008 3:02 pm |
|
|
| ella_hagar |
|
 |
 |
| Dołączył: 01 Mar 2006 |
| Posty: 750 |
| Skąd: Warszawa |
|
|
 |
 |
 |
|
WCZESNOJESIENNI
już nie jest tak ciepło, żeby można było
chodzić w tym, co nasze ciała lubią najbardziej.
przychodzi usuwać się z pola, brnąć przez liście,
smutnieć, pamiętać o ciepłej kurtce i zimnych stopach,
nie radzić sobie z nieuchronnością.
coraz leniwiej schodzimy do naszych chłodnych piwnic,
odkręcamy słoiczki z czerwonym jak czereśnia latem,
pod swetrami szukamy konturów ciał, mniej głodni
kochamy się jakby ospały płomień, jakby taniec pajęczej nici
na wietrze, jakbyśmy chcieli inaczej - żeby nie umierać,
do dna wziąć, wytracić prędkość lotu.
nocami sennie przeglądamy się w klepsydrze, nasłuchujemy
zimnych kroków, zapadających Gdzieś klamek,
przytulamy twarze do poduszek, podobni jaszczurkom
zerkamy jaszczurczym okiem,
pierwszy raz boimy się pukania do drzwi. |
|
Ostatnio zmieniony przez ella_hagar dnia Pon Wrz 29, 2008 8:19 pm, w całości zmieniany 1 raz _________________ [eh] |
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Sro Wrz 24, 2008 5:01 pm |
|
|
| stary krab |
|
 |
 |
| Dołączył: 24 Kwi 2006 |
| Posty: 1312 |
| Skąd: Tarnów |
|
|
 |
 |
 |
|
przychodzi nam usuwać się z pola, brnąć przez liście,
smutnieć, pamiętać o ciepłej kurtce i zimnych stopach,
Ładnie to napisane, zresztą cały utwór mi się podoba.
Efekt odwołanie się do owego pukania jest niesamowity, chyba nasz narodowy, za sprawą zapamiętanych w dzieciństwie:
był sobie dziad i baba bardzo starzy oboje...
A w realu najlepiej nikogo nie straszyć.  |
|
_________________ (...) dlaczego każde miasto
musi stać się Jerozolimą i każdy
człowiek Żydem (...)
Adam Zagajewski - JECHAĆ DO LWOWA |
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Czw Wrz 25, 2008 11:17 am |
|
|
| ella_hagar |
|
 |
 |
| Dołączył: 01 Mar 2006 |
| Posty: 750 |
| Skąd: Warszawa |
|
|
 |
 |
 |
|
Dzieki, Krabie, że zajrzałeś. To miłe. Dzieki za dobre serce i dobre słowo.
Już chciałam skasować wiersz ( jak nikt nie komentuje, nie krytykuje, to nie warto go trzymać Choć wiem, że tu zwykle ludzie milczą).
Mnie się zdaje, że nie za bardzo mi wyszło... Pupa blada, czy cuś.
Chyba zbyt sentymentalnie, chyba zbyt banalnie, chyba nie za mądry przekaz.
Ale starałam się. Sama nie wiem.
Się nie zabiję )))))))))))))
Dzięki raz jeszcze.
ela |
|
|
|
|
Wysłany: Czw Wrz 25, 2008 7:16 pm |
|
|
| Marek (Ciućka) Olszewski |
|
 |
 |
| Dołączył: 11 Kwi 2006 |
| Posty: 306 |
| Skąd: Civitas Sari |
|
|
 |
 |
 |
|
...ni jakże mogłaś chcieć skasować wiersz? Toż to jak by wymazać kawałek siebie z własnej historii wrażeń. Nu, nu, nu - za takie pomyślunki.
Wierszon ładniusi. A najsmaczniejsze we nim są: "słoiczki z czerwonym jak czereśnia latem".
Pozdrawiam cieplutko. |
|
_________________
 |
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Pią Wrz 26, 2008 9:01 pm |
|
|
| Christine |
| administrator |
 |
 |
| Dołączył: 13 Wrz 2005 |
| Posty: 2469 |
| Skąd: Gdańsk |
|
|
 |
 |
 |
|
Elu, myślałam nad twoim wierszem i wymyśliłam, że watro podział strof zamienić na osobne utwory - taki tryptyk. Każda strofa ma w sobie coś: jest obraz i jest nastrój i jest puenta. Czytając jako jeden wiersz czuję zmęczenie, ktoś mi za dużo gada i przymusza do przytakiwania: tak, właśnie tak jest....
Przydałoby się tu i ówdzie coś skrócić albo skontrastować. To normalne, wiersze lubią poprawki.
Proszę, nie kokietuj, że nie umiesz pisać, jest w tobie duży potencjał i wciąż zadziwiasz lekkością swojego pióra. |
|
_________________ Krystyna Bogusławska |
|
|
|
Wysłany: Sob Wrz 27, 2008 9:04 am |
|
|
| Shibbi |
|
 |
 |
| Dołączył: 12 Kwi 2006 |
| Posty: 1358 |
| Skąd: spod Maciejowej |
|
|
 |
 |
 |
|
cudnie
najbardziej mi pasi "szukanie konturów ciała pod swetrami ......"
cudnie  |
|
_________________ ... nie zapomniałam nie e e e e e
to wszystko we mnie jest,
jak ochota na grzech,
na smutek i śmiech .... |
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Sob Wrz 27, 2008 12:51 pm |
|
|
| ella_hagar |
|
 |
 |
| Dołączył: 01 Mar 2006 |
| Posty: 750 |
| Skąd: Warszawa |
|
|
 |
 |
 |
|
Krysiu że niby kokietuję, domagam się komplementów? )))))))))
Eeee tam… ja po prostu za szczera jestem w wielu wypowiedziach. To że przemyśliwałam, żeby zdjąć mój wiersz z forum nie było podyktowane obrażalstwem albo robieniem na złość sobie czy ewentualnym czytającym-niekomentującym - to nie było „nie to nie”. Nie mój styl.
Chciałam zdjąć i schować aż dojrzeje do poprawek.
Że mówię, że nie umiem ?
Poeci, prawie-poeci i jeszcze-nie-poeci bywają okropnie (bo czasem brzydko) nadwrażliwi, drażliwi na punkcie swoich tekstów.
A ja? Pewnie, że trochę tego mam i ja. Ale jak mogę być drażliwa skoro nie jestem pewna czy mi wiersz wyszedł czy może pupa blada? Brak pewności, ot co.
Akurat ja mam wiele pokory wobec pisania, wymagającego przecież kunsztu, zwłaszcza pisania poezji.
Że lekkość pisania?
Powiem nieskromnie, że rzeczywiście mam lekkie pióro. Łatwo mi się pisze zarówno pisma urzędowe, notatki, wypracowania (już nie piszę, bo syn na II roku studiów), jak i listy, gratulacje, życzenia, posty, sms-y, opowiadania – jeśli już mam na nie pomysł. Właściwie żaden rodzaj tekstu nie sprawia mi trudności.
Jednak łatwość pisania, to nie wszystko w prozie. A w poezji to tylko potencjał. Tu trzeba kondensować myśl, niedopowiadać, klecić piękne zdania, znać się na środkach stylistycznych i warsztacie.
Krabie, Marku, Krysiu, Shibbuszko ty moja.
Dzięki za słowa dobre i wspierające, szkoda, że tak mało uwag krytycznych, pouczających i nauczających. :P Miło, że mi poświęcacie czas.
Jeszcze-nie-poetka
ela |
|
Ostatnio zmieniony przez ella_hagar dnia Sob Wrz 27, 2008 3:31 pm, w całości zmieniany 1 raz _________________ [eh] |
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Sob Wrz 27, 2008 12:57 pm |
|
|
| Shibbi |
|
 |
 |
| Dołączył: 12 Kwi 2006 |
| Posty: 1358 |
| Skąd: spod Maciejowej |
|
|
 |
 |
 |
|
Hagaruniu a Ty co taka żądna biczowania
cudnie to cudnie i chwatit  |
|
_________________ ... nie zapomniałam nie e e e e e
to wszystko we mnie jest,
jak ochota na grzech,
na smutek i śmiech .... |
|
|
|
Wysłany: Nie Wrz 28, 2008 12:44 am |
|
|
| Plezantrop |
|
 |
 |
| Dołączył: 13 Wrz 2005 |
| Posty: 532 |
| Skąd: A któż to wie... |
|
|
 |
 |
 |
|
To jest wspaniały wiersz. Żadnych komplementów dla Autorki. Po co? Dobry wiersz, to dobry wiersz.
 |
|
|
|
|
Wysłany: Sob Paź 04, 2008 12:25 pm |
|
|
| maja |
|
|
 |
| Dołączył: 08 Sie 2007 |
| Posty: 228 |
|
|
|
 |
 |
 |
|
| ella_hagar napisał: | | odkręcamy słoiczki z czerwonym jak czereśnia latem |
Uwiodły mnie te słoiczki z czerwonym jak czereśnia latem |
|
|
|
|
Wysłany: Wto Paź 14, 2008 9:28 pm |
|
|
| hewka |
|
 |
 |
| Dołączył: 13 Kwi 2006 |
| Posty: 804 |
| Skąd: Szwecja |
|
|
 |
 |
 |
|
i ciumkac Ci nie mysle... slonka Kochanie:) |
|
_________________ Henryka Wołoszyk |
|
|
|
Wysłany: Sob Paź 18, 2008 8:02 pm |
|
|
| tulipanek |
|
|
 |
| Dołączył: 08 Lip 2006 |
| Posty: 18 |
|
|
|
 |
 |
 |
|
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Sro Lis 05, 2008 11:51 am |
|
|
| ella_hagar |
|
 |
 |
| Dołączył: 01 Mar 2006 |
| Posty: 750 |
| Skąd: Warszawa |
|
|
 |
 |
 |
|
a może tak będzie lepiej?????
WCZESNOJESIENNI
jeszcze po lecie oblizujemy palce,
jeszcze ciało pamięta rozgrzany język słońca,
a przychodzi usuwać się z pola, brnąć przez liście,
nie radzić sobie z nieuchronnością.
budzimy się o mglistym świcie, zmęczeni,
nie słychać świergotania ptaków,
nagle pamiętamy o bliskich, co są daleko,
ziębną nam nogi i skóra drży jak w żałobie.
coraz leniwiej schodzimy do naszych chłodnych piwnic,
odkręcamy słoiczki z czerwonym jak czereśnia latem,
pod swetrami szukamy konturów ciał, mniej głodni
kochamy się jakby ospały płomień, jakby taniec pajęczej nici
na wietrze, jakbyśmy chcieli inaczej – nie cali umrzeć,
do dna wziąć, wytracić prędkość lotu.
nocami sennie przeglądamy się w klepsydrze, nasłuchujemy
zimnych kroków, zapadających gdzieś klamek,
podobni jaszczurkom płochliwie wciskamy się w prześcieradła,
pierwszy raz boimy się pukania do drzwi. |
|
|
|
|
 | |  |
| Forum Amarylis Strona Główna » WIERSZE KAŻDEGO DNIA |
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
|
|
|
|
|