Wysłany: Sro Wrz 05, 2007 7:57 pm |
|
|
| ella_hagar |
|
 |
 |
| Dołączył: 01 Mar 2006 |
| Posty: 750 |
| Skąd: Warszawa |
|
|
 |
 |
 |
|
PRAGA
Zachwyca od pierwszego spojrzenia. Jestem zakochana po uszy i chcę tam wracać.
Jak krótko opowiedzieć o Pradze? O mieście Szwejka, Hrabala, Kafki i piwa?
Jest Praga wielkich blokowisk – przestrzenna, nowoczesna, jest Praga przedmieść – brudna, szara, i jest niesamowite Stare i Nowe Miasto z cieniem Golema, z mekką poszukiwaczy kamienia filozoficznego, z duchem Kafki i patronatem świętych oddających życie za swego Boga.
To piękne miasto.
Uliczki brzmią wszystkimi językami świata, gra muzyka, artyści tańczą, malują, śpiewają, pstrykają tysiące aparatów fotograficznych, przewija się plejada różnego typu ekscentryków, przebierańców, mimów. Zakochani patrzą sobie w oczy z siłą, która mogłaby zatrzymać bieg Wełtawy, gdyby tylko zechcieli na nią spojrzeć.
Niepojęty urok wszystkich i wszystkiego.
W internecie jest ogrom fotografii Pragi i jej zabytków. Można tu poczytać o złotym mieście. Wystarczy kliknąć w google.
Zatem nie będę tego powielać. Pokażę Wam tylko kilka ciekawostek - świeżych, jak ciepłe bułeczki, bo dopiero co wróciłam z Pragi.
*
Oto dowód na to, że Praga jest od nas zaledwie na rzut pantoflem…
To pozostałość po praskim biennale sztuki nowoczesnej. Wewnątrz pantofelka replika obrazu Botticelliego „Narodziny Wenus”. Niezła metafora, prawda?
*
I z duchem Kafki …
To pomnik postawiony z okazji 80. rocznicy śmierci pisarza.
W Pradze Kafka jest świętością – szaleją za nim zarówno Czesi, jak i turyści. Nawet ci, którzy nie czytali Kafki, pragną się o niego otrzeć. Więc do pisarza wszędzie są kolejki: przed domem na Złotej Uliczce, gdzie mieszkał, przed pomnikami, po koszulki z Kafką, kubki, albumy.
*
Skrzypek nie na dachu…
bo wprost na ulicy prowadzącej do Zamku Praskiego.
*
Tańczący z lalkami
Na Moście Karola.
Most Karola jest symbolem Pragi, tak jak np. Statua Wolności dla Nowego Jorku.
*
Ostatnie takie trio.
Prascy grajkowie uliczni.
*
Ściana Johna Lennona.
Miejsce nieustannego grafitti na murze ogrodu maltańskiego.
Zaczęło się od śmierci Lennona, kiedy to pod murem powstał jego symboliczny grób. Palono tu znicze, mur wypełnił się tekstami z jego piosenek, rysunkami Bitelsów.
Potem pojawiły się słowa z podtekstem politycznym. Władze przeganiały zbierającą się tam młodzież, zamalowywano napisy, trwał bój o mur, pochody, zgromadzenia, aresztowania.
Dziś na murze przeważają napisy turystów z całego świata, pod którymi nikną dawne słowa z piosenek oraz hasła antyrządowe i antywojenne.
Ale mur i jego historia trwają.
*
Puby z klimatem, jak w czeskim filmie.
Puby są częścią praskiego życia. Jest tam wesoło, gwarno, miło.
Podają knedliki z gulaszem, zupę bramborową, haluszki ze skwarkami i bryndzą.
Nikt tu nie słyszał o warzywach do obiadu i o piwie z sokiem.
Ale kufel zimnego piwa prosto z beczki zjawia się na stole natychmiast. W końcu nie po to umiem pić, żeby nie poznać smaku czeskiego piwa.
*
A nad wszystkim czuwa sam Nepomucen.
Święty Nepomucen górujący nad Mostem Karola.
Patron mostów, przepraw, opiekun życia rodzinnego i ratowników.
Nepomucen pozwala się głaskać i w podzięce spełnia skryte życzenia.
Byłam, głaskałam, życzenie wyraziłam.
***
Tym zaś, którzy nie czytali znanych Czechów polecam – wszak nie po to umie się czytać, by nie spróbować Hrabala, Kafki czy też Vaclawa Hrabe.
Vaclav Hrabe- to praski muzyk (free jazz) i poeta. Zmarł w wieku 25 lat- przedstawiciel czeskiego pokolenia beatu, w Polsce mało znany.
A to jego wiersz z motywem praskim.
„ Reduta blues”
Szukam cię
w mieście rozpalonym w południe
w mieście skulonym w kłębek nocą
szukam cię
w tym mieście
rozkopanych ulic piwiarnianych
miłości pięknych
jesieni i długich kościelnych wież
które przypominają twoje
palce
szukam cię
lecz to beznadziejne
śmieszne i naiwne
jest przecież tyle tramwajów
którymi możesz
mnie minąć
jest tyle zaułków gdzie możesz zmarznięta
i rozmarzona czekać
na coś zupełnie innego
... |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Sro Wrz 05, 2007 8:51 pm |
|
|
| wiosna |
|
 |
 |
| Dołączył: 11 Kwi 2006 |
| Posty: 203 |
| Skąd: Gdynia |
|
|
 |
 |
 |
|
Deklaracja miłości do Pragi jest już w pierwszych zdaniach Twej opowieści, ale nawet gdyby jej było, to i tak wiadomo, że to miłość na amen..ello, pięknie snujesz narrację obrazem i słowem, czuje się klimat miasta i chłonie jego urodę..Wiersz Vaclava Hrabe jest świetnym dopelnieniem całości, jak dobrze, że tu się znalazł...Bardzo fajny reportaż, nic, tylko jechać do Pragi, pozdrawiam - wiosna  |
|
_________________ Aleksandra Tarkowska |
|
|
|
Wysłany: Sro Wrz 05, 2007 9:14 pm |
|
|
| juragos |
|
 |
 |
| Dołączył: 28 Cze 2006 |
| Posty: 777 |
| Skąd: Katowice |
|
|
 |
 |
 |
|
Ellu, Praga /Praha/ też mnie urzekła a choć zdjęcia mam tylko z analogowego Zenitha to odnotowałem to w wierszu
"W kadrze myśli"
Bardzo ładny reportaż, przeurocze fotki i wiersz. Przypomniaś mi pobyt w tym cudownym, pełnym zabytków, mieście.
No i te knedliczki...
Pozdrawiam Jerzy |
|
_________________ Optymistom żyje się lepiej |
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Czw Wrz 06, 2007 12:26 pm |
|
|
| stary krab |
|
 |
 |
| Dołączył: 24 Kwi 2006 |
| Posty: 1312 |
| Skąd: Tarnów |
|
|
 |
 |
 |
|
Byłem dwukrotnie w Pradze. Jeszcze za Polski Ludowej. Bardzo mile wspominam to stare, piękne miasto. I poczucie humoru braci Czechów także mi odpowiada.
Najmocniej utkwiły w pamięci Hradczany i ... knajpka U Kalicha. Autentyczne czeskie placki ziemniaczane do piwa z kufla kosztowałem.
Dziękuję Elżbieto za przypomnienie, i ... uświadomienie, że już tego więcej nie zobaczę. Dobrze, iż chociaż jest co wspominać.  |
|
Ostatnio zmieniony przez stary krab dnia Czw Wrz 06, 2007 12:26 pm, w całości zmieniany 1 raz _________________ (...) dlaczego każde miasto
musi stać się Jerozolimą i każdy
człowiek Żydem (...)
Adam Zagajewski - JECHAĆ DO LWOWA |
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Czw Wrz 06, 2007 12:26 pm |
|
|
| Shibbi |
|
 |
 |
| Dołączył: 12 Kwi 2006 |
| Posty: 1358 |
| Skąd: spod Maciejowej |
|
|
 |
 |
 |
|
B o m b a
jade tam za miesiac zrobię konkurencyjny - choc nie wiem czy sie Twój speed da przeskoczyć
Ale skażona już jestem  |
|
_________________ ... nie zapomniałam nie e e e e e
to wszystko we mnie jest,
jak ochota na grzech,
na smutek i śmiech .... |
|
|
|
Wysłany: Czw Wrz 06, 2007 12:56 pm |
|
|
| ella_hagar |
|
 |
 |
| Dołączył: 01 Mar 2006 |
| Posty: 750 |
| Skąd: Warszawa |
|
|
 |
 |
 |
|
Ech! a jakbyśmy tak we dwie najechały Pragę.... To by było ! Takich czterech, jak nas dwie, to oni nie widzieli jeszcze.
Mogłybyśmy zawojować praski świat!
Bo razem można więcej.
 |
|
|
|
|
Wysłany: Czw Wrz 06, 2007 3:48 pm |
|
|
| ella_hagar |
|
 |
 |
| Dołączył: 01 Mar 2006 |
| Posty: 750 |
| Skąd: Warszawa |
|
|
 |
 |
 |
|
Krabku? Co to znaczy więcej tego nie zobaczę?
Nigdy nie mów nigdy, bo nigdy nie wiadomo.
A wszystko jest możliwe jesli sie tylko chce.
Ja byłam pierwszy raz w Pradze. I nie myślałam, że będę.
Sie pozdrawia marudzącego Kraba.
 |
|
|
|
|
| Forum Amarylis Strona Główna » ZDJĘCIA - REPORTAŻE |
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
|
|
|
|
|