| Cerber |
|
 |
 |
| Dołączył: 09 Lut 2007 |
| Posty: 67 |
| Skąd: Berlin |
|
|
 |
 |
 |
|
inaczej: marząc o geografii twojego ciała przy twardym biurku
pochylił się nad mapą, splunął gumą do kosza
pochylił się nad wykresem, runął myślami
tyle lat ślęczenia nad geografią, i te studia
parszywie skończył nad rachunkami, statystyką
czystą, pieprzoną matematyką
myśli zawsze biegną swoim torem, czy chcianym -
żaden filozof jasno jeszcze nie odpowiedział
widocznie był samotny, kobieto, ty puchu marny
kompleksy wyleczył, izolację pognębił, te muchy
każda rada jest tania jak mydło
*
nastał koniec tygodnia - wieczór sobotni
nasilony niechcianym promieniem słońca
znowu zabrakło odwagi, by upaść i rozbić
czaszkę o beton, sekundę przed "ała"
i pół po "łup", ale rozbitej głowy
bał się najbardziej, bo nikt nie |
|