(‘Et mes chers souvenirs sont plus lourds que de rocs.’-
Charles Baudelaire)
To było dawno
zawsze jest dawno dla wspomnień
odchodziłaś odchodziłem
powroty częstsze niż odejścia
czas kręcił się w kółko
trwaliśmy w złudnym przekonaniu
że manipulujemy nim
słowa porywał wiatr
choć jemu właśnie nie chcieliśmy ich rzucać
gdy zasypialiśmy nad ranem
wieczność zaglądała nam w oczy
gdzieś między głową a poduszką
trzepotała się myśl o rozstaniu
potem dniało
czy w tobie także najbardziej tkwi
Barbizon w listopadzie
nie chodzi o spadające liście
ani cienie malarzy spacerujących
w swych słomkowych kapeluszach
teraz wszystko tam jest inne
odkąd po raz pierwszy
przyjechaliśmy do Barbizon
i nie potrzeba nam było przewodnika
bo nasze ręce bezbłędnie trafiały na siebie
udając tylko że błądzą po naszych ciałach
dlaczego dzisiaj myślę
że coś się rozsypało
a dopiero gdy piasek zamienił się w skałę
moje drogie wspomnienia stały się twardsze od niej
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1