Forum Amarylis

login.php profile.php?mode=register faq.php memberlist.php search.php ./.


Forum Amarylis Strona Główna » PROZA » Zaporożec w Tybecie (prolog)
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
Zaporożec w Tybecie (prolog)
PostWysłany: Pią Kwi 25, 2008 5:43 pm Odpowiedz z cytatem
Złota
Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 72




Dlaczego Tybet? Emanował spokojem, zawsze chciałam tam pojechać. Dziś już wiedziałam z kim. Należało jeszcze tylko zacząć być razem, a najpierw się wyszumieć po odejściu od męża. Tylko jak sprawić, żeby się we mnie zakochał? Jacek był daleki od tego i właśnie stracił Matkę, nie poznam teściowej (może i nawet dobrze -na jednej się już poznałam- z córeńki płynnie przeszła na panią). To nie był dobry moment, facet za bardzo zapadł mi w pamięć, żeby się wdawać z nim w głupie gierki. Poczekam do kolejnego spotkania, jeśli znów na na siebie wpadniemy zastanowię się co robić. Ilu ludzi spotkamy przypadkowo ten jedyny raz w życiu, żeby się na zawsze rozminąć, choć wryli nam się w pamięć? Czułam, że z nim będzie inaczej, a nawet więcej- chciałam, żeby los nas połączył. 6 stycznia świat zawirował, wtedy całowaliśmy się namiętnie w kuchni na Podhalańskiej. Kiedy minął uboczny efekt urodzin, pobiegłam zwierzyć się Kaśce od Kruchego. Ona nas wtedy nakryła. I o dziwo, w Jej oczach widziałam aprobatę, nie zdumienie. Mój romans z Glonojadem Ja śmieszył, ten z Dziurokiem wkurwił, przy Gregu zaniemówiła, a Diablo mieścił się jedynie w standardach. Jacek się nie mieścił. Zaistniał i nie pozwalał o sobie zapomnieć. Zaczął znosić moje humory, przez dwa tygodnie pieczołowicie mnie urabiał i zwiał do Kraka. Zdążył wkurwić Boszkę, z wzajemnością. A mimo to przywołałyśmy wspólnie głos pustułki. Indiańskie czary-mary nawet nieźle komponowały się z rytmicznymi szantami. Zaufałam Jej, posłuchałam głosu serca i oddałam się nastrojowi chwili. Los ze mnie tym razem nie zamierzał zakpić. Zaczęłam żyć i rozkwitać przy Nim. Pojawił się tylko jeden problem- relacja z Jego Ojcem, ale najpierw uparłam się zapoznać Go z moimi Rodzicami. Pamiętam dziurę w swetrze, śmieszny film i akcję z oczami Anki. Wilkowa się przestraszyła. A kiedy zaczęłam być o Nią zazdrosna, zablokowała mnie na gadu.Teraz byłam zazdrosna o Jej siostrę, która tak jak mój mąż pracuje aktualnie w Londynie. To, że są tam tysiące Polaków niewiele mnie obchodzi.

_________________
"- A na co mi skórzany but w szalupie na środku oceanu? Myślisz, że w wolnym czasie urządzam sobie piesze wycieczki?
- Mógłbyś go zjeść!"

(Yann Martel- Życie Pi)
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Zaporożec w Tybecie (prolog)
Forum Amarylis Strona Główna » PROZA
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  

 


This is a free forum service provided by power-forums.com



Powered by phpBB © 2001-2004 phpBB Group
phpBB Style by Vjacheslav Trushkin